Między jawą a snem (Sen nocy letniej)

Między jawą a snem (Sen nocy letniej)

Sen nocy letniej to jedna z bardziej znanych komedii Williama Szekspira, która wielokrotnie stawała się inspiracją dla teatru dramatycznego, baletu, a także filmu i sztuk plastycznych. W dramacie, w którym świat realny przeplata się z fantastycznym, wielość możliwości jego odczytań sprawia, że Szekspirowskie dzieło interpretuje się zgodnie z różnymi teoriami naukowymi, dzięki czemu wciąż porusza aktualne problemy.

Niestety dramat ten niezbyt często gości w repertuarze spektakli lakowych. Wielka szkoda, ponieważ to właśnie ten typ teatru, jak żaden inny, nadaje się do prezentacji relacji między postaciami. Mamy tu bowiem bohaterów zakochanych i tych, których uczucia zostały odrzucone. Jest wola ojca i wspierające je prawo ateńskie. Mamy wreszcie Oberona i Puka, których figle zmieniają ludzką wolę. Wszystkimi postaciami, niczym marionetkami, sterują miłość, nieposkromiona chuć, zazdrość oraz siła rzucanych uroków. I to właśnie dzięki temu teatr lalkowy może opowiedzieć tę historię w nieco inny, właściwy dla swojego charakteru, sposób.

Tak też się stało  w Teatrze Lalek Banialuka, w którym Sen nocy letniej zrealizowali uznani twórcy teatru lalkowego – Marián Pecko, Eva Farkašova i Pavol Andraško. W spektaklu tym to właśnie w scenach rozgrywających się w lesie, w którym rezydują elfy i duchy leśne, najbardziej wyraziście widać bezwolność człowieka wobec sterujących nim sił. Demetriusz i Leander, manipulowani przez Oberona i Puka, tracą kontrolę nad swoimi ciałami oraz zmysłami. Tym samym przypominają duże lalki, których zachowaniem i wypowiedziami sterują animatorzy. Nie jest to jedyny przykład tego typu rozwiązania, ponieważ rozgrywane zarówno w planie żywym, jak i lalkowym, przedstawienie zawiera kilka scen, w trakcie których postaci tracą władzę nad własnym ciałem czy też powoływanymi przez siebie do życia marionetkami i pacynkami.

W trakcie sztuki, obok niezbyt tu używanego tonu serio, pojawiają się elementy satyry, a także autoironii względem samych aktorów- lalkarzy i animowanych przez nich postaci. Do tego typu rozwiązań dochodzi zwłaszcza w scenach związanych z trupą aktorów mających wystawić losy Priama i Tyzbe przed obliczem Tezeusza i Hipolity. To niezwykle zdystansowane spojrzenie na sytuację przygotowywania, a następnie prezentowania spektaklu, jest jednym z bardziej komicznych akcentów przedstawienia. Warto zaznaczyć, że właśnie w scenach związanych z grupą rzemieślników, z większą intensywnością niż w innych częściach sztuki, pojawiają się rubaszność, wybujała erotyka, kpiarski ton wypowiedzi oraz podteksty seksualne. Forma w jaką zostały ujęte te elementy nie budzi jednak zgorszenia – jest to jeden z czynników prezentujących różnorodność szekspirowskiego świata, w którym różne warstwy społeczne spotykają się, aby uczcić uroczystość ślubu. Trupa aktorów to nieposkromiony żywioł, który wprowadza wpisany w inscenizację element chaosu. Warto przy tym wspomnieć o jednej z końcowych scen przedstawienia. Kiedy kurtyna opada i wydaje się, że spektakl dobiegł końca, na scenę wpadają rzemieślnicy wraz z ich mistrzem ceremonii, aby przed obliczem wszystkich odegrać historię miłosną. Podwójne rozpoczęcie i zakończenie przedstawienia Banialuki wzmaga odczucie metateatralności bielskiego spektaklu. Grają i manipulują (animują) tu sobą wzajemnie niemal wszyscy. Jawna jest również sytuacja teatralna, którą aktorzy sygnalizują widzom niejako puszczając do nich oko. Jak napisał Szekspir: „Cały świat to scena, / A ludzie na nim to tylko aktorzy. / Każdy z  nich wchodzi na scenę i znika, / A kiedy na niej jest, gra różne role […]”[1].

W wielu aspektach sztuce patronuje autor Snu nocy letniej, którego portret stanowił część podstawy makiety budynku zainspirowanego Teatrem Globe. To właśnie ona, na początku i końcu inscenizacji, jest miejscem akcji przedstawienia. Warto podkreślić, iż przedstawienie zawiera wiele odniesień kulturowych, które można odczytywać na różnych poziomach. Czym jednak było to, czego doświadczyli bohaterowie przedstawienia? Czy jawą czy tylko letnim snem? Co zobaczyli widzowie? Bohaterów Szekspira, a może sterowanych siłami uczuć samych siebie? A może to wszystko to był tylko (teatralny) sen…

Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk

Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 65/2013

Teatr Lalek Banialuka w Bielsku-Białej
Sen nocy letniej
William Szekspir
przekład: Stanisław Barańczak
reżyseria: Marián Pecko
lalki, kostiumy: Eva Farkašová
dekoracje: Pavol Andraško
muzyka: Robert Mankovecký
obsada: Małgorzata Bulska, Małgorzata Król, Marta Marzęcka, Katarzyna Pohl, Lucyna Sypniewska, Władysław Aniszewski, Konrad Ignatowski, Włodzimierz Pohl, Ziemowit Ptaszkowski, Radosław Sadowski, Tomasz Sylwestrzak, Ryszard Sypniewski, Piotr Tomaszewski

premiera: 19 kwietnia 2013

fot. Darek Dudziak

Magdalena Czerny – absolwentka kulturoznawstwa o specjalizacji teatrologicznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W ramach studiów podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach ukończyła kierunek Menedżer kultury. Debiutowała w Forum Młodych Krytyków. Z „Teatraliami” współpracuje od początku istnienia magazynu. Pracowała w Śląskim Teatrze Lalki i Aktora Ateneum.

[1]           W. Szekspir, Jak wam się podoba, przekł. S. Barańczak, Poznań 1993, s. 60.