Małżeńskie cacyki – zbiorowa śmiechoterapia

Małżeńskie cacyki – zbiorowa śmiechoterapia

Seks dla opornych to dziewięćdziesiąt minut wyśmienitego, rozluźniającego masażu. Jest to masaż wewnętrzny, zbiorowy, który powodowany silnymi skurczami brzucha powstałymi na skutek niekontrolowanych, szczerych wybuchów czasem histerycznego śmiechu sprawia, że czujemy się lepiej   po spektaklu niż przed nim. Efektem tego masażu jest całkowite rozluźnienie ciała, silna produkcja endorfin, dotlenienie mózgu oraz poprawa krążenia krwi. Jeśli byłeś na spektaklu i nie doświadczyłeś powyższych objawów, niezwłocznie zgłoś się do lekarza, prawdopodobnie cierpisz na ciężką chorobę nazywaną „Kołek W…”.

W centrum stoi wielkie małżeńskie łoże, które – jak się później okazuje – posiada funkcje dla osób niedomagających lub zramolałych. Jest ono symbolem wspólnego życia, pożycia – więzi łączących dwoje ludzi. Łóżko znajduje się w wynajętym pokoju hotelowym, który będąc synonimem niecodzienności, staje się przestrzenią eksperymentów pewnego małżeństwa z dość długim stażem. Brzmi tajemniczo, prawda? Niecodzienność, eksperymenty, pokój hotelowy, mmm… I oni: dojrzała i doświadczona żona Alice oraz nieokiełznany mąż Henry – ubrani w ponętne bawełniane piżamy, z poradnikiem w dłoni dzielnie stają do walki z rutyną oraz powszedniością.

W rolach głównych (i jedynych) występują: spontaniczna i entuzjastyczna Beata Zygarlicka oraz elastyczny i łobuzerski Konrad Pawicki. Trzeba przyznać, że dotrzymują sobie kroku i choć myślałam, że Pawicki (znany z naturalnego komizmu) w komediowym spektaklu przyćmi Zygarlicką, myliłam się niepomiernie. W Seksie dla opornych nie ma osoby, która wiedzie prym, oboje dają popis swoich umiejętności. Czasami ma się wrażenie, że aktorzy współgrają solidarnie, podkręcając odpowiednio piłeczkę podawaną publiczności, a czasami wydaje się, że jedno chce prześcignąć drugie w byciu jeszcze zabawniejszym. Tak czy inaczej efekt fantastyczny – publiczność ryczy ze śmiechu.

Komedia kanadyjskiej dramatopisarki Michele Riml to także błyskotliwe dialogi, dowcipne, rewelacyjnie humorystyczne strzały rozchmurzające nawet największego ponuraka, które między chichotami przemycają refleksję nad problemami dotykającymi wiele osób. Należy dodać, że dobrane utwory muzyczne efektownie podkreślają poszczególne sceny, nierzadko zamieniając spektakl w żartobliwy pastisz musicalu. Klimatu dodają także projekcje wmontowane w ściany hotelowego pokoju.

Jeżeli przeżywacie jakikolwiek kryzys, np. wieku średniego, bez zastanowienia i z moim błogosławieństwem: marsz do teatru!

Kinga Binkowska, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 54/2013

Teatr Współczesny w Szczecinie

Michele Riml

Seks dla opornych

przekład: Hanna Szczerkowska

reżyseria, opracowanie muzyczne: Justyna Celeda

scenografia: Grzegorz Małecki

ruch sceniczny: Zbigniew Szymczyk

projekcje wideo: Tomasz Bergmann

obsada:

Alice Lane : Beata Zygarlicka

Henry Lane : Konrad Pawicki

premiera: 17 listopada 2012 roku

fot. mat. teatru

Kinga Binkowska – urodzona w 1984 roku w Stargardzie Szczecińskim. Absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie Szczecińskim, ze specjalnością wiedza o kulturze. Aktualnie zadomowiona w Szczecinie, pracuje  z bardzo małymi ludźmi.