Co ma pod koszulką Jérôme Bel (RE//MIX Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię)

Co ma pod koszulką Jérôme Bel (RE//MIX Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię)

Za pomocą minimalistycznych środków – kilku koszulek i ciał performerów – Magdalena Zielińska stworzyła gęstą, otwartą na wiele interpretacji sieć znajdujących się w ciągłym ruchu, dialogujących, a zarazem niwelujących się nawzajem znaczeń.

Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię zrealizowano w ramach projektu Re//Mix. Inspiracją dla projektu była twórczość Jérôme’a Bela, a konkretnie jego performans Shirtology. Pomysł francuskiego artysty opiera się na wielokrotnym powtarzaniu czynności zdejmowania koszulek ozdobionych różnymi kiczowatymi nadrukami. Performer poddaje się władzy ubrania i z ironiczną dosłownością wykonuje dokładnie to, co nakazują mu napisy.

Przedstawienie-remix, podobnie do pierwowzoru, rozwija się bardzo powoli, zwłaszcza w początkowych scenach, kiedy narasta napięcie dramatyczne. Trójka tancerzy w zupełnej ciszy (utrzymanej przez cały czas trwania widowiska) chodzi dookoła sali, zakładając na siebie coraz więcej t-shirtów. Ich twarze nie wyrażają emocji, a ruchy są niespieszne. Jedno po drugim kończą proces ubierania i ustawiają się w rzędzie przodem do publiczności. Tu okazuje się, że nasza percepcja bywa złudna. Rozbierając się, wykonawcy – jak magicy wyciągający królika z kapelusza – ujawniają, że jednak nie wszystkie koszulki były białe. Na ich piersiach pojawiają się trzy słowa: „dom”, „love” oraz „free”. Odkrycie każdego z nich dodatkowo akcentują proste metafory choreograficzne.

Od tego momentu zaczyna się żonglerka skojarzeniami, wymiana i budowanie nowych, wykraczających poza podstawowe, znaczeń (ułożenie słów w slogan „love freedom”). Nie są one zbyt zaskakujące, ale widz mimowolnie włącza się do gry, odgadując i śledząc kolejne asocjacje wytwarzane przez twórców. Zabawa odbywa się równolegle na ciałach performerów oraz w polach semantycznych wyznaczanych przez napisy. Prowokuje ona do walki, zamiany koszulek-tożsamości czy też zespolenia dwóch osób w jedną, czteronożną i czteroręką istotę (przywodzącą na myśl pierwotny wygląd ludzi z platońskiego mitu o pochodzeniu miłości) oraz ponownego rozszczepiania na niepełne organizmy. Indywidualna i odrębna struktura jaźni okazuje się złudna, płynna i podatna na wpływy zewnętrzne, a wolność bardziej krępująca niż uwalniająca.

Pod koniec historia zatacza koło. Ponownie pojawia się hasło „love freedom”, tym razem jednak na przeciwnej osi kwadratowej sceny. W finale performerzy zdejmują koszulki i porzucają je na podłodze, przez co wygląd przestrzeni wraca do punktu wyjścia.

W narzucającym się porównaniu Rozbierz się…Shirtology od razu nasuwa się szersze zakrojenie spektrum tematycznego. Przedstawienie z Komuny//Warszawa odchodzi od żartobliwych, autotematycznych komentarzy Bela w stronę bardziej uniwersalnych znaków scenicznych. Trudno doszukiwać się w nich podobnej dezynwoltury, więc charakter spektaklu jest raczej poważny, żeby nie powiedzieć patetyczny. Twórcy testują chłonność oryginalnej struktury choreograficznej, jej podatność na intensyfikację i multiplikowanie znaczeń. I z tej próby wychodzą obronną ręką.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 81/2013

Komuna//Warszawa

RE//MIX Rozbierz się, albo nie, ja to zrobię inspirowany Shirtology Jérôme’a Bela

koncept: Magdalena Zielińska

obsada: Magdalena Zielińska, Milena Stryjewska, Tomasz Grabowski

premiera: 25 listopada 2013

Aleksandra Spilkowska – rocznik 1992. Studentka wiedzy o teatrze, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.