Ludzie bezgłowi (Bezgłowi)

„Kto to jest? Kto ich tu zaprosił? Co oni robią?” – „dziwacy” („bo to pewnie artyści, takie oryginały”), którzy podjeżdżają białą limuzyną pod krakowskie pomniki wprawiały widzów, zwłaszcza tych przypadkowych, w spore zakłopotanie.

Kolektyw TanzLaboratorium na miejsce swojego performansu Bezgłowi wybrał znaczące punkty na mapie miasta – miejsca pamięci: Pomnik Czynu Zbrojnego Proletariatu Krakowa, Pomnik Żołnierzy Września 1939, Pomnik Grunwaldzki oraz Krzyż Katyński znajdujący się niedaleko Wawelu. W codziennych sytuacjach monumenty są często ledwo rejestrowane, omiatane niewidzącym spojrzeniem przechodniów. Poruszający się pokracznie, pozbawieni głów osobnicy w szarych prochowcach przykuli uwagę, ale skupiała się ona bardziej na performerach niż na stojącym obok pomniku. Zupełnie inaczej akcja musiała być odbierana w Sewastopolu, gdzie kontekst polityczny wprowadzał dodatkową warstwę znaczeniową, czyniąc ją komentarzem do aktualnych wydarzeń.

W krakowskiej odsłonie projektu na pierwszy plan wybił się sam performance odgrywany obok pomnika, który tyle razy mamy okazję oglądać przy okazji rocznic różnych wydarzeń historycznych. Limuzyna, charakterystyczne płaszcze w stonowanych kolorach oraz towarzystwo zuniformizowanych ochroniarzy jednoznacznie kojarzą się z oficjalnymi obchodami świąt i rocznic, na których nie brakuje ludzi ze szczytów władzy. TanzLaboratorium nie serwuje nam jednak jednoznacznej parodii sposobu zachowywania się polityków (choć brak głowy jest wymowny). Karłowate postaci wydają się w pewnym stopniu ubezwłasnowolnione, prowadzone wszędzie przez ochroniarzy, ale zdarza im się też dreptać na własną rękę i zbaczać z kierunku, w którym zostały popchnięte. Ostateczne przełamanie decorum obowiązującego w miejscu pamięci następuje w kulminacyjnym momencie złożenia kwiatów. Bezgłowi ostentacyjnie rzucają je na ziemię. Na właściwe miejsce zanieść je muszą ochroniarze, szare eminencje. Nie kończy się ani uzewnętrznieniem prawdziwego szacunku, ani prowokacyjnym zachowaniem. Kwiatki złożone, limuzyna czeka – tylko kolorowe goździki na ziemi świadczą o tym, że coś tu się w ogóle wydarzyło.

Niejednoznaczny charakter performansu jest zarówno jego siłą, jak i słabością – z jednej strony pozwala na wiele interpretacji, z drugiej zaś czyni całą akcję w pewnym stopniu nieczytelną dla przypadkowego widza, pozbawionego jakiegokolwiek komentarza. Działanie artystów prowokuje co prawda, falę pytań, ale w większości przypadków nie są one ani natury artystycznej, ani politycznej.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” 110/2014

Krakowskie Reminiscencje Teatralne, 4–12 października 2014

TanzLaboratorium

Bezgłowi

obsada: Larysa Venediktova, Mariana Matveichuk, Oleksandr Lebediev, Olga Savchenko, Larissa Babij, Roman Drabyna, Slyusar Valentyna

Aleksandra Spilkowska – ur. 17.08.1992, studentka wiedzy o teatrze, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.