Kto ukradł ciasto? (Alicja w krainie czarów)

Kto ukradł ciasto? (Alicja w krainie czarów)

Alicja w Krainie Czarów doczekała się już niejednej interpretacji. To ponadczasowa historia dla dużych i małych. Dla tych pierwszych – ze względu na możliwość odczytania jej na różne sposoby, poczynając od analizy ludzkiej psychiki, na lekturze feministycznej kończąc; dla drugich – z uwagi na swoją bajkowość oraz magię – nietypowe postaci, zaskakujące zwroty akcji, rymowanki oraz animizacje. To od autorów danej adaptacji zależy, który aspekt wysunie się na pierwszy plan i jaki, w ostateczności, wydźwięk będzie miało dzieło. Jerzy Bielunas w swoim przedstawieniu postawił zarówno na bajkowość, jak i analizę naszej natury,, pozwalając na wielowymiarowy odbiór.

Alicja w Krainie Czarów w reżyserii Bielunasa to inscenizacja dość wierna oryginałowi – nie występują w niej nowe wątki ani bohaterowie, a w scenariusz wpleciono niemalże wszystkie sceny z książki. Tytułowa bohaterka, podążając za białym królikiem, wpada do jego nory, gdzie znajduje tajemniczą miksturę, przez którą się zmniejsza. Zaraz po tym, dostrzega też ciastko i zjada je z nadzieją na powrót do swojego normalnego wzrostu. Rośnie, ale staje się znacznie wyższa niż powinna, z tego powodu płacze, tworząc kałużę łez, w której zaraz niemal tonie, na skutek kolejnej zmiany rozmiaru. Po tych wydarzeniach, dokładnie tak, jak w oryginale, Alicja ma możliwość poznania mieszkańców Krainy Czarów. Bierze udział w herbatce u Kapelusznika, gotowaniu zupy oraz w procesie sądowym. Spektakl to niewątpliwie udana próba wydobycia z klasyki najbardziej rozpoznawalnych, wcale niełatwych wątków. Reżyser skupia się na wydobywaniu treści uniwersalnych. Ukazuje , że we wszystkich, nawet na pozór absurdalnych wydarzeniach czy sytuacjach, czego przykładem proces sądowy o błahostkę, symbolizujący ludzi zapominających o szczęśliwym życiu, zatracających się w codziennych kłótniach.

Dla scenografów największym wyzwaniem jest prawdopodobnie magiczna część opowieści o Alicji. Niezwykle trudnym okazuje się odzwierciedlenie wspomnianych zmian wzrostu czy zagadkowych bohaterów. Ekipa Akademii Sztuk Teatralnych nieźle sobie z tym radzi, kreując postaci złożone z dwóch ciał albo wykorzystując takie rekwizyty jak szczudła. Momentami brakuje jednak dobrej techniki, na skutek czego sztuczki zostają obnażone; na przykład – w pełni ukazuje się nam na chwilę aktor, który miał być jedynie stopami Alicji, co wpływa niekorzystnie na tajemnicę, jaką powinna być owiana ta historia, by zachować jej pierwotny klimat.

Całość, poprzez kolorystyczne kontrasty i mnogość elementów na scenie, sprzyja odzwierciedleniu sennej rzeczywistości oraz w udany sposób naśladuje nastrój iluzji. Kostiumy również są bardzo barwne, przerysowane, niemal groteskowe, bawią. Możemy usłyszeć wiele utworów muzycznych i wyliczanek zgodnych z oryginałem, którym towarzyszą uwydatniane przez aktorów ruchy, wywołujące zamierzony efekt komiczny. Sama choreografia okazuje się jednak niedopracowana, postaci poruszają się nierówno, przez co do występu wkrada się chaos; widzimy to podczas scen zbiorowych, na przykład – walki Alicji z Kartami. W przedstawieniu wykorzystano elementy teatru lalek, które uczyniły je bardziej atrakcyjnym i wielowymiarowym.

Sama Alicja jest grana przez kilka osób, co niestety w tym wypadku wpływa niekorzystnie na odbiór. Artystki mają różne pomysły na poprowadzenie postaci. Może to sprawić, że odbiorca poczuje się zdezorientowany, ponieważ zmiany zaburzają ciągłości akcji. .J Na scenie wyróżniają się zaś się pełen energii i wywołujący śmiech na sali Żółwiciel, a także Królowa Kier, której postać jest elementem wspomnianego już teatru lalek.

Spektakl Bielunasa, dzięki swojej barwności i mnogości elementów, sprawia wrażenie bardzo bogatego, co wpływa korzystnie na ukazanie wspomnianego symbolizmu Alicji w Krainie Czarów. Reżyser zręcznie przedstawia na scenie, obecną w tekście Carolla, metaforę ludzkiej zmienności, ale nie podejmuje z oryginałem dialogu, a raczej powiela schemat jego kanonicznych odczytań i i dobrze zakorzenionych w kulturze interpretacji.

Sonia Bąk, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 209/2017

XIII Międzynarodowe Spotkania Szkół Lalkarskich METAFORMY

Alicja w krainie czarów na podstawie fragmentów powieści Lewisa Carrolla: Przygody Alicji w Krainie Czarów i O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra

Akademia Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie (Filia we Wrocławiu)
Reżyseria i adaptacja: Jerzy Bielunas

Obsada: Iga Bancewicz, Maja Bartlewska, Helena Hajkowicz, Agata Jakoniuk, Joanna Kowalska, Agnieszka Nowakowska, Julia Rzepecka, Anna-Maria Sieklucka, Monika Stanek, Mikołaj Bańdo, Dominik Gostomski, Wojciech Grzywa, Kornel Sadowski, Tomasz Tywoniuk, Hubert Waljewski.

Premiera: 13 października 2017

fot.  Kuba Wollkommen

Sonia Bąk (1997) – studentka drugiego roku edytorstwa i pierwszego roku Studium Kultury i Języka Litewskiego na Uniwersytecie Wrocławskim. Pisze także dla portalu Sztukater.pl; żywo zainteresowana kulturą języka, dziennikarstwem oraz prawem prasowym.