Kim jest ten, którego spotykam (Working title Ego)

Kim jest ten, którego spotykam (Working title Ego)

Ego, jak wiemy od Freuda, to podstawowa struktura naszego bycia w świecie. Funkcjonuje ono jako mediator między rzeczywistością a światem snów i popędów, przy czym podporządkowane jest tej pierwszej. Zachodzi w nim fuzja tego, co świadome z tym, co – jak mechanizmy obronne – wymyka się władzy woli. Potrzebujemy Ego do działania rozumianego jako przekształcanie wyobrażeń w spostrzeżenia. To fundament podmiotu. Zidentyfikowanie „ja” poprzez zrozumienie Ego jest jednak tylko pierwszym krokiem na drodze samopoznania. Doskonale pamięta o tym Jens van Daele.

Bohaterów Working title Ego poznajemy już jako podmioty samoświadome, ale, co istotne, nadal niegotowe. Tożsamość jest bowiem procesem – nieustanną walką. Po krótkiej, ironicznej i hasłowej prezentacji wszystkich postaci (swoją drogą szalenie irytującej przez pretensjonalną, a przy tym doszczętnie zepsutą kreację mało nonszalanckiej konferansjerki-wodzirejki), następuje fenomenalny wybuch przemieszanych, bo płynących z różnych ciał, energii. Efekt eksplozji utrzyma się zresztą do ostatniej sceny. Spektaklowi towarzyszy bowiem reżim pędu – ruch zdaje się tutaj synekdochą istnienia. Jens van Daele oparł swoją choreografię na zasadzie uporczywie powtarzanych, choć w różnych konfiguracjach, motywów ruchowych. Zatrzymania i spowolnienia, pozorne wytłumienia żaru, stanowią w niej obietnice nowej estetyki, która jednak nigdy nie zostanie spełniona. Zapętlające się motywy sprawiają wrażenie, że mamy do czynienia z zanegowaniem zasad następstwa czasu, z, by tak rzec, wieczną teraźniejszością. Poczucie nieskończoności wiążę się z rozwijanym w spektaklu tematem kształtowania się „ja” w relacji do Innego (zarówno wyobrażonego, jak i realnego).

Najczęściej powracającym motywem choreograficznym jest konfrontowanie ciała z drugim ciałem. Partnerowanie łączy się tutaj z walką. Elementy właściwe improwizacji kontaktowej, której założeniem jest podtrzymywania wrażenie pełnej zrozumienia symbiozy, przeplatają się z gestami symbolizującymi chęć unicestwienia/wyeliminowania „obcego”. Wszystko odbywa się, podkreślmy to raz jeszcze, w rytmie brawurowej intensyfikacji. Ciało jawi się tutaj przestrzenią ludzkiej tożsamości – Daele nie porzuca Freuda.

Odgrywane w duetach (czasem multiplikowanych) sceny można odczytywać dwojako. Z jednej strony jako walkę podświadomości z świadomością (mielibyśmy tutaj do czynienia z ilustracją mrocznej sfery podmiotowości jako siły, której istnienia nie sposób zbagatelizować), z drugiej jako aluzję do Lacanowskiego małego innego, którego „ja” pożąda. Co ciekawe, zarówno przestrzeń, jak i choreografia nacechowane są obcością. Bohaterowie zdają się w konsekwencji wywłaszczeni zarazem z samych siebie i ze świata. „Ja” nigdy nie będzie w całkowicie tożsame, pełnia oznaczałaby bowiem kres. Choreograficzno-reżyserka koncepcja jest bardzo formalna, jakby upodobniała się do traktatu – tyleż filozoficznego, co naukowego.

Bohaterowie rzadko występują w pojedynkę. Niejako w myśl zasady „Inny tańczy we mnie”. Daele tworzy atrakcyjny komentarz do antropologiczno-filozoficznych koncepcji podmiotowości, których (anty)fundamentem nieprzerwanie pozostają teorie ojców-założycieli psychoanalizy. Nie dochodzi może do nazbyt wyszukanych wniosków, ale absolutna zjawiskowość tańczących skutecznie niweluje braki interpretacyjnej lotności.

Alicja Müller, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 132/2015

Wydziału Teatru Tańca w Bytomiu/PWST w Krakowie

Working title Ego

koncepcja, choreografia i reżyseria: Jens van Daele

asystent choreografa: Patricia van Deutekom i Katarzyna Kania

muzyka: Richard van Kruysdijk

kostiumy: Jens van Daele

scenografia: Jens van Daele

zdjęcia: Dominik Więcek

grafika: Maciej Kosteczka

obsada: Joanna Chułek, Katarzyna Gorczyca, Magdalena Herman, Anna Kamińska, Patryk Durski

Kamil Joński, Paweł Korczyk, Maciej Kosteczka, Krystian Łysoń, Paweł Szlinger, Oskar Malinowski, Justyna Masłowska, Piotr Marchewicz, Katarzyna Pawłowska, Piotr Stanek, Paweł Tyszkiewicz, Dominika Wiak, Dagmara Woźniak, Dominik Więcek

premiera: 16 grudnia 2014

fot. Michał Zakrzewski

Alicja Müller, rocznik 1991, studentka filologii polskiej, z „Teatraliami” związana od 2010 roku. Miłośniczka absurdu i dadaistów.