Kicz w krzywym zwierciadle (Kukła)

Kicz w krzywym zwierciadle (Kukła)

Przedstawienie trąci kiczem, choć kiczowate wcale nie jest. Kukła w zabawny sposób przejaskrawia zjawiska kultury masowej. Farsa o codzienności niecodziennej Pani Prezes i jej dwulicowego agenta.

Na scenie ukazuje się diwa śpiewająca z uczuciem o miłości. Jednak nie mamy do czynienia ze śpiewaczką operową, a raczej z wiecznie młodą lub pragnącą zachować wieczną młodość Panią Prezes. Dlaczego piosenka o miłości?  Przecież zakochanie to najlepszy zabieg odmładzający, który w dodatku nie wiąże się z żadnym cierpieniem. Cóż, kiedy kremy przeciwzmarszczkowe nie pomagają, trzeba zwrócić się ku mniej konwencjonalnym metodom. W końcu żyjemy w XXI wieku.

Niestety, żeby miłość była odwzajemniona, trzeba być pięknym i młodym.  Panią Prezes niejeden krok dzieli od zakochania, jest ich przed nią wiele. Mimo to bohaterka nie poddaje się i wytrwale dąży do celu. Loretta Cichowicz przedstawia nam Panią Prezes jako osobę o niezwykłym temperamencie, za którą nawet jej ulubiony asystent Robert nie może nadążyć. Aktorka przezabawnie odgrywa desperackie posunięcia postaci, wiarygodnie oddając zmienność jej nastrojów. Raz gotowa do najodważniejszych kroków, za chwilę popada w melancholię. A co najgorsze, ciągle zmienia zdanie.

Dla Roberta, wielokrotnie udowadniającego swój profesjonalizm, Pani Prezes jest jedynie trudną pracodawczynią. Za każdym razem, kiedy zostaje sam, dobitnie to podkreśla. Ubrany niczym lokaj, z każdą chwilą poszerza zakres swoich kompetencji. Dzięki pomysłowości i umiejętności przewidywania efektów pewnych działań potrafi  dopasować się do coraz dziwniejszych wymysłów swojej przełożonej. Jest świetnym powiernikiem, kreatorem wizerunku, masażystą, a nawet osobistą sekretarką. Co ciekawe,  ma on dwa oblicza, jednak nie ujawnia tego od razu…

Kukła jest interesująca również ze względu na niespodziewany przebieg wydarzeń. Wynika on nie tylko z nieustannie zaskakujących zwrotów akcji. Aktorzy postanowili zaangażować w przedstawienie publiczność. Wybrana przez Roberta osoba „ma swoje pięć minut” na scenie urozmaicając w ten sposób zarówno spektakl jak i własne przeżycia z nim związane.

Przedstawienie jest adresowane do szerokiej publiczności. Dobrze bawić się będą zarówno młodzi, dobrze znający obecne trendy, jak i seniorzy, patrzący na świat z dystansem. Na pewno nie będą nudzić się także ci, którzy lubują się w wątkach kryminalnych. Nawiązując do najpopularniejszych postaci szklanego ekranu, dobrze znanych z mediów powiedzeń i zachowań, sztuka ośmiesza je, nie przekraczając przy tym granicy dobrego smaku.

Natalia Marcinkiewicz, Teatralia Łódź
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 68/2013

Teatr Mały w Łodzi

Kukła

Reżyser: Mariusz Pilawski

Scenografia: Honorata Łukasik

Kostiumy: Monika Olszewska – Sulejewicz

Obsada: Loretta Cichowicz (Pani Prezes), Witold Łuczyński (Robert, jej ulubiony asystent)

Premiera: 27 kwietnia 2013

fot. Marcin Bazylak

Natalia Marcinkiewicz (rocznik 1991) – na stałe mieszka w Giżycku, w trakcie studiów w Łodzi. W życiu śmieje się z codzienności i często popada w skrajności. Niestety jeszcze nie odnalazła swojego życiowego powołania. Studiuje filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim i tam zainteresowała się teatrem absurdu. W tym nurcie pisze pracę licencjacką skupiając się na dramatach Harolda Pintera.