Jazda rowerem jest prostsza niż życie (O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii)

Jazda rowerem jest prostsza niż życie (O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii)

Gdy przekracza się dwudziesty rok życia, większych przemyśleń właściwie brak. Za to zazwyczaj nie brakuje alkoholu i hucznego świętowania. Gdy stuknie człowiekowi trzydziestka, pojawiają się (podobno) bóle egzystencjalne związane z palącą potrzebą stabilizacji. Natomiast gdy zbliża się pięćdziesiątka można – tak jak Piotr Cieplak – wsiąść na rower i z Warszawy wyruszyć do Lizbony. Cel: osiągnięcie niewiedzy.

Eskapada reżysera teatralnego mogłaby szybko odejść w zapomnienie w natłoku tylu innych pomysłów podróżniczych, o których słyszy się niemal każdego dnia. Jednak Cieplak zdecydował się także na drugą wycieczkę. Tym razem już mierzoną nie w kilometrach, lecz w słowach. I dzięki mu za to, bo tym sposobem w ręce czytelnika trafia książka o bladoniebiesko-fioletowej okładce z tytułem posklejanym z literek różnych rozmiarów i czcionek, niczym w filmowych listach z żądaniem okupu. Ogólnie rzecz ujmując – sprawia wrażenie raczej niepoważnej. Tak jak i niepoważny wydaje się na pierwszy rzut oka pomysł wyprawy. „Całe to jechanie rowerem to tylko chłopięcy i w dodatku luksusowy, liczony w dwóch tysiącach euro kaprys, histeryczna, nerwowa ucieczka pięćdziesięciolatka” – wyznaje rowerzysta-autor już na początku relacji.

O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii podzielona została na rozdziały odpowiadające 31 dniom wyprawy. I chociaż Cieplak wsiadając na rower pozostawia gmachy teatralne daleko za sobą, to jego historia przesiąknięta jest właśnie teatrem. Paradoksalnie, gdyż z założenia autor pragnął skoncentrować się na jeździe rowerem. Niczym więcej i niczym ponad. Książka zaś miała być rodzajem dziennika podróży. Żadnych wysublimowanych teorii performensów kulturowych czy teatru życia codziennego (rowerzysty w trakcie jazdy). Pod kątem treści w znacznej mierze założenia te udało się zrealizować. Pomijając tylko – łatwiej napisać niż to zrobić – cytaty z Becketta, Eliota, Księgi Hioba, Psalmów w tłumaczeniu Czesława Miłosza czy Chatki Puchatka A. A. Milne’a… Pozostałe strony zapełniają opisy odwiedzanych miejsc, pokonywanych tras, napotkanych ludzi. I choć Cieplak uparcie powtarza, że „jazda rowerem jest prostsza niż życie”, to i tak nie może poradzić sobie z tym, na czym najbardziej mu zależy – wyłączeniem myślenia. Resetem mózgu podczas fizycznego katharsis. Wtedy właśnie, w chwili niemożności przełożenia fizycznego doświadczenia przemieszczania się na relację pisaną, najpełniej objawia się zaplecze myślenia kategoriami związanymi ze sztukami przedstawieniowymi. I tak dla przykładu – opis przedmiotów, które reżyser zabrał ze sobą na wyprawę, przyrównuje do przedstawienia składu zespołu na koncercie rockowym. Kiedy jednak wczytać się w wyliczane rzeczy – od chusteczek higienicznych po sam rower – poprzez podkreślenie ich funkcjonalności, bardziej jeszcze kojarzą się one ze spisem rekwizytów teatralnych. Natomiast o ile Lizbona ma być niczym pokaz premierowy, o tyle każdy kolejny dzień podróży to teatralna próba, która daje tyle samo radości i satysfakcji, ile wysiłku kosztuje.

Nie bez znaczenia pozostaje także kontekst duchowo-religijny publikacji. Postawa Cieplaka daleka jest od przemycania bardziej lub mniej zakamuflowanych treści religijnych. Autor promuje raczej indywidualną duchowość, a największą wartość religii utożsamia z ideą wspólnoty ponad wyznaniami. Ale niekoniecznie tej klerykalnej i obwarowanej sztywnym prawem kościelnym. Bliżej mu do myślenia w duchu braci z Taizé, dokąd zresztą także wybrał się podczas swojej eskapady. A właściwie wracał – po trzydziestu latach od momentu, kiedy trafił tam po raz pierwszy.

Cała ta rowerowa historia ma jeszcze jedno dno. Piotr Cieplak przez miesiąc sumiennie przebierał nogami, aby – poza zgłębieniem niewiedzy w praktyce – nie spóźnić się na bardzo ważną randkę w Lizbonie. Z żoną.

Agnieszka Dziedzic, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 134/2015

Piotr Cieplak

O niewiedzy w praktyce, czyli droga do Portugalii

wydawnictwo: Fundacja Teatr Nie-Taki

data wydania: 2014

Agnieszka Dziedzic – rocznik 1987, studentka dramatologii – UJ, od 2008 roku związana Internetowym Magazynem Teatralnym „Teatralia”, gdzie publikowała swoje teksty i pełniła funkcję redaktora oddziału Kraków. Interesują ją „błędy” w sztuce – teatr, który nie chce być modny, architektura, która potrafi odstraszyć, literatura, która bredzi, choć czyni to z urokiem. A ostatnio także teatr lalek.