Jak wywołać uśmiech? (Uśmiech Kobiety)

Kraków to miasto pełne tajemniczych zakamarków. Także tych teatralnych. Od dawien dawna teatr wykorzystuje do swoich celów różne tereny. Już w czasach elżbietańskich występowano między innymi w gospodach. Locus sztuki, będące częścią scenografii, a także budujące specyficzne tło dla gry, jest ogromnie ważne w procesie oddziaływania na widzów. Przestrzeń knajpy, znajdującej się na krakowskim Kazimierzu, stylizowanej na kabaret i mającej nad sceną rodzaj okalającego ją balkonu, stała się idealnym miejscem dla wystawienia spektaklu Teatru Nikoli.

Na początku przybyli widzowie zostają miło powitani przez autora i reżysera w jednej osobie, i skierowani do stolików. W przyjemnym gwarze można się zrelaksować oraz nawiązać nowe znajomości, a równocześnie doświadczyć kabaretowej atmosfery pewnego rozluźnienia, posłuchać muzyki i znaleźć dobry punkt obserwacyjny.

Przedstawienie rozgrywa się bez słów (w każdym razie bez tych pochodzących ze znanych języków), ale za to z dużym i sugestywnym wyborem dźwięków. Dwie młode aktorki w rytmie muzyki wchodzą na scenę, by za chwilę rozpocząć pokaz pantomimy w doskonałym stylu. Rozciągają twarze w szerokich uśmiechach, robią zeza, komicznie wymachują rękami. Ruchy wykonują nieco mechanicznie, jak gdyby ich repertuar gestów należał już do przeszłości. Używają ciała niczym potężnej broni, prezentując zestaw wygięć godny gimnastyczek akrobatycznych. Wydają też z siebie różne odgłosy: mruczą, piszczą, krzyczą i bełkoczą, zwracając tym samym naszą uwagę nie na treść, ale na formę przekazu.

Drewniana scena rozciąga się przed zapełnionymi stolikami. Utrzymana w stylu retro scenografia to kilka przedmiotów „z epoki”: lampa, przedwojenny telefon, kuferek, wieszak, szafa z czarno-białymi, męskimi zdjęciami, para krzesełek oraz dwie miednice. Jasne światło w połączeniu z mrokiem panującym w przestrzeni klubu Kabaret wywołuje niezwykle silne wrażenie. Poczucie magiczności nieustannie towarzyszy widzom, których traktuje się jak część przedstawienia. Aktorki wykorzystują całą przestrzeń, chodząc, drepcząc, podskakując i turlając się po ziemi.

Spektakl jest o kobietach. Utrzymano go w lekko prześmiewczym tonie, ale ciężko zarzucać reżyserowi rozwijanie jakichkolwiek dyskryminujących ideologii. Sentymentalne ujęcie rzeczywistości prowadzi nas do formułowania pewnych założeń na temat postaci twórcy – łagodnego, siwiejącego pana, traktującego widownię płci żeńskiej z dużą atencją. Mikołaj Wiepriew afirmuje kobiecość w jej zmiennej naturze.

Przedstawione dziewczynki, które stają się kobietami, zostają wmieszane w serie codziennych, ale i nieoczekiwanych zdarzeń. Głównie przebywają w domu, gdzie w trakcie wykonywania prostych czynności, ujawniają niespożytą pomysłowość (dzikie tańce w bieliźnie, zabieganie o telefonicznych rozmówców). Gdy wychodzą w swoich niezwykle przemyślanych i precyzyjnie dobranych strojach na ulicę, atakuje je niewielki piesek, co prowadzi później do wielu komicznych wydarzeń.

Przedstawienie tchnie wyjątkową prostotą. Warto jednak podkreślić, że nad wyraz funkcjonalną. Chodzi bowiem o ukazanie złożoności drobnych czynności, a także przyjemności, którą można z nich czerpać. Ogromny dystans do własnych ciał, jaki prezentują aktorki, sprawia tym większą frajdę oglądającym. Każdy krok to przemyślnie skomponowany element choreograficzny, a mocna, jazzowa muzyka w tle sprawia, że kompozycja całości przypomina musicalowy występ.

Nie ma tu wiele miejsca na refleksje ani impulsów do głębszej interpretacji, jednak czysta rozrywka w dobrym guście w pełni zadowala publiczność. Cel, jaki postawił sobie reżyser, czyli wywołanie uśmiechów na twarzach oglądających, został zrealizowany, a gromkie brawa były najlepszym świadectwem powodzenia przedsięwzięcia.

Kaja Podleszańska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 92/2014

Teatr Nikoli w Krakowie

Uśmiech Kobiety

reżyseria: Mikołaj Wiepriew

obsada: Dominika Jucha, Yana Zrazhevskaya

premiera: 13 marca 2014

fot. Sebastian Góra

Kaja Podleszańska – 1992, studentka teatrologii na UJ, feministka, miłośniczka szeroko pojętej literatury i zdrowego jedzenia, lubi słońce, mieszka w Krakowie.