Jak pan go udusi, to kto zrobi panu zastrzyk?

Zakała to drugi po Kolacji dla głupca spektakl Francisa Vebera zrealizowany na scenie Teatru im. C.K. Norwida przez Stefana Szaciłowskiego. Obydwa przedstawienia łączy postać pechowca Pigniona.

Znakomicie napisana komedia Vebera traktuje o pewnym zabawnym spotkaniu. Do hotelu naprzeciw pałacu Sprawiedliwości wprowadza się dwóch bardzo różnych gości. Powodem ich przybycia są zeznania świadka koronnego, od których zdaje się zależeć wszystko. Fotoreporter Pignion czeka na najlepsze ujęcie. Ralf również, tylko w nieco innym sensie.

W spotkaniu Ralfa (Marek Prażanowski) i Pigniona (Piotr Konieczyński) tylko na pozór nie ma niczego niezwykłego – wkrótce okaże się, że obaj zapamiętają je na całe życie. Okna pokoju Ralfa wychodzą na pałac Sprawiedliwości, co sprawia, że ma zdecydowanie dogodniejszą pozycję. Z okien pokoju fotoreportera widać podwórze, o dobre ujęcie będzie więc trudno. Ralf nie myśli o fotografowaniu; chce zlikwidować świadka koronnego, który jest solą w oku jego zleceniodawców. Sytuacja komplikuje się jednak, bo do hotelu przyjeżdża też kochanek Luizy (żony Pigniona). Warto wspomnieć, jak małżeństwo fotoreportera się rozpadło – oto cierpiąca na depresję Luiza poszukała pomocy u psychoterapeuty, którego Pignion odtąd opłacał. Po jakimś czasie specjalista nie tylko posiadł wszystkie jej sekrety, lecz także ją samą.

Fotoreporter jest typem autodestruktywnym i wyjątkowo pechowym – kiedy próbuje się powiesić, urywa się rura od prysznica. Gdy robi wszystko, by odzyskać żonę, wpędza w tarapaty Ralfa, który staje się ofiarą gniewu jej kochanka. Wolf (Jarosław Górski) wstrzykuje płatnemu zabójcy środek na uspokojenie, myśląc, że ten jest Pignionem. Kiedy Ralf orientuje się, że doszło do absurdalnej pomyłki, każe jeszcze raz wezwać lekarza i podać sobie środek na pobudzenie.

Misternie napisana komedia i znakomite aktorstwo to zdecydowanie mocne elementy inscenizacji Stefana Szaciłowskiego. Komiczne dialogi, przezabawne gagi, a wszystko to osadzone w bardzo naturalistycznej scenografii. Przestrzeń aktorskich popisów stanowią dwa pokoje, będące swoimi lustrzanymi odbiciami. Łóżko, szafa we wnęce, drzwi do łazienki, okno, stolik, telefon, pokoje przedzielone cienką ścianą działową – nic szczególnego. „Wszystkie hotele są takie same” – zdaje się komunikować scenograf Władysław Wigura. Jednak diabeł tkwi w szczegółach – obydwa pomieszczenia różnią się kolorem tapety. Pokoje hotelowe są transpozycją charakterów Ralfa i Pigniona. W warstwie scenograficznej mamy do czynienia z analogiami, które znajdują swoje odpowiedniki w zachowaniach postaci, aż do zupełnego zaprzeczenia tym analogiom, kiedy okazuje się, że obaj mężczyźni są ulepieni z zupełnie innej gliny.

Na szczególną uwagę zasługuje kreacja boya hotelowego (Jacek Grondowy). Chłopiec rozładowuje napięcie, bo pojawia się zawsze wtedy, gdy sytuacja staje się nie do wytrzymania. Nie można pominąć też roli policjanta (Robert Dudzik), który do komedii Vebera wprowadza pierwiastek codzienności. Możemy się śmiać z perypetii bohaterów, ale sytuacja nie jest zabawna. Dudzik zbudował swoją postać bardzo misternie, zadbał o zachowanie właściwych proporcji między naturalistycznym wtargnięciem stróża prawa do świata spektaklu a symboliczną funkcją, jaką stróż pełni.

Magda Kępińska „jest” na scenie inaczej. Narracja Pigniona oscyluje wokół Luizy, ale ona sama pojawia się jako postać drugiego planu, i o to Kępińska dba. Nie stara się zdominować scen, gra subtelnie, patrzy na Pigniona z niedowierzaniem, jakby był obcym mężczyzną, który – gdyby nie był jej mężem – stanowiłby całkiem atrakcyjną partię.

Stefan Szaciłowski znakomicie zsynchronizował działania aktorów, dzięki czemu spektakl ogląda się z przyjemnością. Komiczne sekwencje nie są wygrywane osobno, ale stanowią znakomicie pomyślaną całość. Chapeau bas.

Kamil Robert Reichel, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 45/2013

Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze

Zakała

Francis Veber

przekład: Barbara Grzegorzewska

reżyseria: Stefan Szaciłowski

scenografia: Władysław Wigura

obsada: Piotr Konieczyński, Jarosław Góral, Marek Prażanowski (gościnnie), Magdalena Kępińska, Jacek Grondowy, Robert Dudzik

premiera: 20 maja 2012

fot. Jaremen Press, archiwum teatru