Jak to było, gdy byłem mały?

Jak to było, gdy byłem mały?

Jak było na podwórku Janusza Korczaka w warszawskim getcie? Choć nie chodzi tu o dokładną relację historyczną, spektakl Podwórko Korczaka wiele pokaże, sprowokuje wiele myśli, nakłoni do licznych wniosków.

Po raz pierwszy w dniu 14 grudnia 2012 roku Teatr Hoteloko skorzystał z gościnności Juliusza Kamińskiego w Teatrze Kamienica, wystawiając spektakl, który nie był obojętny zwłaszcza Rzecznikowi Praw Dziecka – honorowemu patronowi wydarzenia. Powstało ono z okazji Roku Janusza Korczaka, którego hasło przewodnie brzmi: „Nie ma dzieci – są ludzie”. Wydaje się, że spektakl wiernie odzwierciedlał idee powyższego motta. W opisie przedstawienia pojawiła się intrygująca kategoria artystyczna, której nie znajdziemy w słownikach i encyklopediach performatyki czy dramatu. Dramaturgia podwórkowa. Opis tłumaczy jej specyfikę: „od śmierci rozmów, przez filozofię, awanturę, po płacz i łzy”. Podwórkowe – wydawałoby się pospolite, może wulgarne, spontaniczne, ale też bezpieczne, swojskie.

Niektórzy z nas mieli pod oknem podwórko z prawdziwego zdarzenia: trzepak, trawnik, jakąś piaskownicę albo parking, który wzbudzał obawy, bo trzeba było uważać, aby nie uderzyć piłką aut, przecież sąsiad będzie się gniewał! Podwórko dla niektórych z nas było także miejscem tworzenia swojego świata. Był świat dorosłych, czyli ten, w który rodzice nas wdrażali, oraz ten, który mogliśmy sami stworzyć. Był to wówczas najprawdziwszy dla nas świat. Stanowił domenę autentycznych uczuć, tworzenia się klik, solidarności grupowej, poznawania inności drugiej osoby, poczucia własności, ciekawości. Mikrokosmos będący z jednej strony ojczyzną samodzielności, z drugiej ostoją bezpieczeństwa.

W spektaklu na podwórku królowali jedyni w swoim rodzaju: Mania Kochająca się (Alicja Dąbrowska), Zosia Głodna (Agata Życzkowska), Kazik Odrzucony (Marcin Chochlew), Herszek (Włodzimierz Press). Pseudonimy tak łatwo przylegały do bohaterów, a oni z ogromną łatwością nawiązywali i rozwiązywali spory czy koalicje. Niby spontanicznie, a jednak według jakiegoś ustalonego tajemnie porządku. Na podwórku Korczaka (Włodzimierz Press) żyli mali ludzie. „Jestem Polką, córką, dziewczyną, warszawianką. Jak ja dużo jestem” mówi Kochająca się Mania. Tożsamość to „bycie”, które wytwarzane jest w relacjach z ludźmi, powiedzą symboliczni interakcjoniści. Mamy więc, na przestrzeni naszych skończonych własną śmiercią dziejów, tyle tożsamości, ilu ludzi spotkamy. Gdy doroślejemy, zaczynamy tęsknić za podwórkową tożsamością. „Powiedz, mamo, jak to było, gdy byłem mały. Powiedz, mamo, co było przedtem?” – pada pytanie. Odpowiedź jednak nie przyjdzie z zewnątrz. Trzeba jej szukać w sobie. Bohaterami spektaklu są dzieci w ciałach dorosłych, bowiem nigdy nie doroślejemy zupełnie. Tęsknimy do naszych podwórkowych „ja”. Trzymamy je głęboko w sobie, we wspomnieniach i tam powinniśmy ich szukać. To wspomnienia zabawy w wojnę, wspólnego śpiewu „stary niedźwiedź mocno śpi”, zabawy w stworzenie świata.

Spektakl w reżyserii Pawła Paszty z aranżacją muzyczną Mateusza Dębskiego zaciera różnice pomiędzy dorosłym a dzieckiem. Jedyna różnica, jaka się wyłania, to fakt, że „dorośli są nieszczęśliwi. Wcale nie wolno im więcej”. Używanie mądrych słów nie czyni mądrym, jak jedna jaskółka nie czyni wiosny. Dziecko ma prawo kierować się swoją logiką. Jego sposób rozumowania ma przewagę, jako że z natury jest dobre. Człowiek dorosły zatraca swoją niewinność wraz z wiekiem, nie widzi świata już w biało-czarnych barwach prawdy, traci prostotę myśli. Dziecko ma przewagę i właśnie do bycia dzieckiem tęskni dorosły.

Aleksandra Pyrkosz, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 44/ 2013

Teatr HOTELOKO

Podwórko Korczaka

na podstawie tekstów i dzienników Janusza Korczaka

reżyseria i dramaturgia: Paweł Paszta

scenografia: Ewelina Brudnicka

muzyka: Mateusz Dębski

projekcje wideo: Thomas Harzem

obsada: Alicja Dąbrowska, Agata Życzkowska, Marcin Chochlew, Włodzimierz Press

współpraca: Teatr Kamienica

premiera: 14 grudnia 2012

Aleksandra Barbara Pyrkosz – rocznik 1988, studentka Socjologii, licencjat z Wiedzy o Teatrze na UJ. Wcześniej publikowała w „Dzienniku Teatralnym”, z „Teatraliami” związana jest od początku. Teatr zawsze był jej pasją.