Jak będę duży, zostanę rewolucjonistą!

Jak będę duży, zostanę rewolucjonistą!

Teatr Na Wagę funkcjonuje we Wrocławiu dopiero od kilku miesięcy i właśnie zaproponował swój drugi spektaklŚmierć starcom. Jakub Skrzywanek, będąc jednocześnie reżyserem i autorem dramatu, porusza temat młodego pokolenia, które określane jest mianem generacji straceńców. Brak perspektyw oraz miejsca dla tych ludzi w aktualnej rzeczywistości sprawiają, że bohaterowie spektaklu postanawiają się zbuntować i wywołać rewolucję. Nie do końca jednak wiadomo, na czym ta rewolucja miałaby właściwie polegać

O tym, że jest źle, dowiadujemy się już na samym początku, podczas wiecu, w którym widzowie mimowolnie uczestniczą, zamiast zająć wygodne miejsca siedzące. Wybranym osobom wręczone zostają transparenty, z bardzo uniwersalnymi, jak na taką rewolucyjną okazję, hasłami z gatunku „teraz my!”. Chociaż chłopakowi wygłaszającemu przemówienie nie brak charyzmy, to jednak publiczność nie chce czynnie włączyć się w wydarzenia – z pewnością jednak taki początek jest intrygujący.

Motyw rewolucji ginie jednak w toku dalszych wydarzeń, które chwilami sprawiają wrażenie dość chaotycznych. Ciężarna dziewczyna przywódcy rewolucji, jej zanadto gadatliwa koleżanka z problemami ze znalezieniem własnej życiowej drogi, irytujący dziennikarz realizujący materiał o rewolucjonistach – to tylko niektóre z nich. Wszystkie te postaci silnie dynamizują akcję, dzięki czemu można przymknąć oko na zbyt skomplikowaną fabułę. Jednak trudniej wybaczyć to, że wiodący problem zostaje w pewnym momencie przerwany i w zasadzie niedokończony. W efekcie nie wiemy, w jaki sposób rewolucjoniści chcieli poprawiać swoją sytuację, czego żądali, prócz oczywistego obalenia starych rządów ani też jakie są ich postulaty.

Znamienne są nagrania odtwarzane w końcowej części spektaklu, na których już nie bohaterowie Śmierci starców, ale młodzi aktorzy, zwierzają się ze swoich planów zawodowych, obranej ścieżki edukacji czy marzeń o występowaniu na scenie. Ten ostatni element, pragnienie bycia aktorem, jest właściwie jedynym klarownym punktem, do którego wszyscy się przyznają – pozostałe odpowiedzi raczej tworzą obraz ludzi zagubionych, nieposiadających konkretnego planu na przyszłość ani też wyznaczonego celu, do którego chcą dążyć. Tacy też są bohaterowie spektaklu, którzy nie boją się głośno mówić, że jest źle, potrafią wytknąć szereg błędów swoim wrogom, ale sami gubią się we własnych postulatach.

Nie gubią się za to twórcy spektaklu, którzy dobrze wiedzą, w jaki sposób przyciągnąć uwagę widzów i dotrzeć do ich wyobraźni. Sprytnie wykorzystują i łączą ze sobą elementy muzyczne, nagrania wideo, a nawet motyw gry komputerowej, które uwiarygodniają przedstawiony świat z uwagi na to, że są to środki zaczerpnięte wprost z rzeczywistości młodego pokolenia. Dla przykładu bardzo trafne jest ironiczne skomentowanie trendu obowiązującego w Internecie, wedle którego niektórzy ludzie uzurpują sobie prawo do recenzowania przeróżnych produktów przed kamerą – kosmetyków, ubrań, słodyczy – i tym sposobem kreują się na swoiste guru w danej dziedzinie. Aby obśmiać tego rodzaju sytuacje w spektaklu Skrzywanka krytyce zostają poddane produkty spożywcze, w tym musztarda i ketchup. Zabiegi takie, jak ten sprawiają, że przedstawienie staje się bardzo aktualne, jednak martwi nieco fakt, że wątki stanowiące niejako dygresję dla głównego problemu przykuwają uwagę z większą siłą, niż zasadnicza kwestia pokoleniowa.

Mimo tego, że młodzi rewolucjoniści niekoniecznie sprawdzają się w swojej buntowniczej roli, nie można przecież wymagać od twórców spektaklu, aby proponowali rozwiązania palących problemów współczesnej młodzieży. Może nawet trafniejsze jest w tym wypadku wypunktowanie tychże problemów, a następnie ukazanie nieumiejętności przezwyciężenia ich wszystkich jako kolejnej bolączki pokolenia straceńców. Twórcy Teatru Na Wagę nie tylko czerpią inspirację ze współczesnej rzeczywistości, ale także potrafią w taki sposób wykorzystać jej elementy, aby mogły posłużyć jako środki teatralnego wyrazu.

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 51/2013

Teatr Na Wagę we Wrocławiu

Śmierć starcom

tekst i reżyseria: Jakub Skrzywanek

ruch sceniczny: Natalia Gabrielczyk
scenografia: Karolina Cykowska
wideo: Aleksandra Popińska
obsada: Marta Achtelik, Katarzyna Pergoł, Martyna Witowska, Mariusz Bąkowski, Jan Michna, Jakub Węgrzyn
akustyka i oświetlenie: Maciej Kupczak, Jakub Tarka

premiera: 21 lutego 2013

fot. Sara Siomkajło

Katarzyna Mikołajewska, rocznik 89, studentka kulturoznawstwa i filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, w Teatraliach od 2010 roku, współpracuje także z portalem e-splot oraz z Nową Siłą Krytyczną. W teatrze lubi być intelektualnie przeczołgana. Najlepiej przez Warlikowskiego.