Inwigilacja, dekomunizacja i... taniec na rurze (Festiwal Parallel Lives)

Inwigilacja, dekomunizacja i… taniec na rurze (Festiwal Parallel Lives)

Podsłuchiwane, nagrywane, archiwizowane, a wreszcie przetworzone artystycznie, odegrane na nowo – takim i innym „życiom równoległym” przyglądała się publiczność festiwalu Parallel Lives zorganizowanego przez Teatr Nowy w Krakowie.

Trzy prezentowane w ramach wydarzenia przedstawienia łączy wątek przewodni, który zapowiada już podtytuł festiwalu: „XX wiek pod nadzorem tajnej policji”. Wszystkie historie były wzorowane na prawdziwych biografiach. Właściwie można powiedzieć, że wydarzenia oglądamy okiem tajnej policji. Głównym źródłem materiałów okazują się bowiem teczki, archiwa śledztw lub nagrania z podsłuchów. Ich wątpliwy status staje się tematem sam w sobie, a plątanina kłamstw, przeinaczeń i pamięci okazuje się, jak można było przewidzieć, nie do rozwikłania.

I jak Inwigilacja

Typographic Capital Letters to historia rumuńskiego nastolatka, który w latach 80. pisał na murach swojego miasteczka antyrządowe napisy. Utrzymane w ascetycznej estetyce przedstawienie niemal bezemocjonalnie pokazuje, jak długotrwała inwigilacja prowadzona przez Securitate wywiera na szesnastolatku presję nie do zniesienia. Utrzymane w szarościach kostiumy i scenografia, z których wybijają się jedynie projekcje oraz przede wszystkim napisy Mugura Calinescu, budują obraz opresyjnego społeczeństwa. Twórcy przedstawienia korzystają z materiałów tajnej policji, ograniczając się właściwie do przedstawiania coraz dalej idącej kontroli życia podejrzanego i jego rodziny.

Z podobną dokładnością, z jaką funkcjonariusze Securitate analizowali grafologicznie właściwości charakteru pisma nieznanego rewolucjonisty, następnie zajmowali się śledzeniem wszelkiej aktywności Calinescu. Od zainstalowania podsłuchu w domu, poprzez systematyczne poszukiwanie współpracowników wśród kolegów ze szkoły, aż do momentu, w którym chłopak nie mógł wyjść z domu bez wiedzy śledczych. Zamiana życia licealisty w rzeczywistą wersję Roku 1984 skończyła się tragicznie. Twórcy oferują bardzo mocną puentę dla tych wydarzeń, kończąc spektakl sceną rozmowy z byłymi funkcjonariuszami Securitate, którzy w ogóle nie poczuwają się do odpowiedzialności.

Twórcy przedstawienia korzystają co prawda z kilku dosyć ogranych pomysłów, ale do samego końca pozostają bardzo konsekwentni. Wybór konkretnej sprawy pozwala na dokładne przyjrzenie się mechanizmom działania Securitate oraz ich trwających do dzisiaj konsekwencji.

Pułapka na myszy

Historycznym tłem dla głównego wątku Wnętrza wnętrza słowackiego teatru SkRAT są wydarzenia związane z niewyjaśnioną do dzisiaj śmiercią księdza Přemysla Coufala, o którą podejrzane jest ŠtB. Na scenie zainstalowany zostaje teatr w teatrze, dosłowne przeniesienie hamletowskiego konceptu Pułapki na myszy. Oglądanie inscenizacji morderstwa? samobójstwa? księdza ma w zamyśle twórców szturchnąć uśpione sumienie społeczne, co jest gestem zarówno interesującym teatralnie, jak i dosyć odważnym politycznie. Przynajmniej tak usiłują przekonać nas twórcy, wymieniając ciągnącą się do czasów współczesnych listę tajemniczych śmierci związanych ze sprawą. Poruszona zostaje też kwestia ujawniania nazwisk byłych współpracowników ŠtB oraz wątpliwej wiarygodności archiwów czechosłowackich służb specjalnych.

O ile druga część Wnętrza… z rozrachunkowym chwytem-cytatem z Szekspira pozostaje spójna estetycznie i ideowo, to zdecydowanie brakuje nici łączącej historię księdza Coufala z pierwszą częścią spektaklu, utrzymaną w konwencji dokumentalnej i obrazującą wewnętrzne rozrachunki w ŠtB. Wielość poruszanych tematów sprawia, że przedstawienie jest bardzo nierówne i chwilami można stracić z oczu główny wątek, a właściwie zadanie, jakie słowacki Hamlet stawia rodakom – czyli zbadanie i przemyślenie na nowo totalitarnej przeszłości.

Please don’t Follow me

Pułkownik SB Józef Schiller (Krzysztof Zarzecki) i Ada Grudziński (Magdalena Woleńska), córka opozycjonisty-emigranta, nigdy się nie spotkali. Być może nawet o sobie nie wiedzieli. Ale w wyobraźni Radka Rychcika wszystko jest możliwe, więc kiedy jeżdżący na wózku inwalidzkim pułkownik wtacza się na scenę, wykrzykując raz po raz pojedyncze słowa z repertuaru sfrustrowanych nastolatków („seks!”, „pizda!”, „zależność!”, „chuj!”, „seks!”…), ona tam jest. I tańczy dla nas. Jedynym w miarę wyraźnie rysującym się tematem przewodnim jest tu uwodzenie. Staje się ono osią konstrukcyjną spektaklu, jeśli można o takiej mówić w tym przypadku. Poszukiwanie tajnych współpracowników i ich psychiczne uzależnianie? Uwodzenie. Wściekłość i bezsilność? Uwodzenie (z ciągnięciem za włosy). Tajemnicze wycieczki do kraju ojca? Uwodzenie. Taniec na rurze? No właśnie. Takie rozciągnięcie jednej metafory do granic wytrzymałości po prostu nie działa. Momentami jej dosłowność jest uderzająca i przeradza się w śmieszność. Krzysztof Zarzecki stara się jak może, wypowiadając naszpikowany najróżniejszymi cytatami tekst. Co z tego, skoro ten często zjeżdża na poziom absurdu i bełkotu nie do odratowania. A Magdalena Woleńska dalej tańczy. Miało być kontrowersyjnie i oryginalnie, a jest tak źle, że aż zabawnie. Ale śmiać się to jak kopać leżącego. Kiedy przedstawienie jest tak dziwacznie i rozkosznie chaotyczne, że rozjeżdża się na każdym poziomie, pozostaje tylko westchnąć: „Jaka piękna katastrofa!”.

Aleksandra Spilkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 137/2015

Festiwal Parallel Lives, Życia Równoległe

Teatr Nowy w Krakowie, 16-19 kwietnia 2015

Teatr Odeon i DramAcum, Bukareszt

Typographic Capital Letters

reżyseria: Gianina Cărbunariu

scenografia: Andrei Dinu

choreografia: Florin Fieroiu

muzyka: Bobo Burlăcianu

reżyseria światła: Andu Dumitrescu

obsada: Cătălina Mustată, Alexandru Protocean, Gabriel Răută, Mihai Smarandache, Silvian Vâlcu

***

Teatr SkRAT, Bratysława

Część pierwsza: Wnętrze wnętrza

koncepcja, scenariusz i reżyseria: Ĺubo Burgr

obsada: Vít Bednárik, Ĺubo Burgr, Milan Chalmovský, Vlado Zboroň

głos bolgera: Ingrid Hrubaničová

Część druga: Paranoia Querulans

koncepcja, scenariusz, reżyseria: Dušan Vicen

scenografia: Milan Mikula

maski: Natalia Kida

obsada: Vit Bednárik, Ĺubo Burgr, Milan Chalmovský, Vlado Zboroň

postaci w projekcjach: František Kovár, Jana Olhová, Robert Roth

w obu częściach:

współpraca wizualna: Boris Vitázek,

dźwięk: Lubo Burgr

współpraca techniczna: Martin Kokavec

***

Teatr Nowy, Kraków

Follow me

reżyseria: Radosław Rychcik

tekst: Tomasz Kiereńczuk

scenografia i kostiumy: Anna Maria Kaczmarska

choreografia: Jadwiga Romanowska

muzyka: Michał Lis i Piotr Lis

video: Piotr Lis

reżyseria światła: Marek Kutnik

obsada: Krzysztof Zarzecki, Magdalena Woleńska

Aleksandra Spilkowska – ur. 1992, studentka wiedzy o teatrze i krytyki literackiej, gdańszczanka mieszkająca w Krakowie.