Idiota z urzędu (Dobry Wojak Szwejk)

Idiota z urzędu (Dobry Wojak Szwejk)

Kiedy w latach 20. XX wieku Jaroslav Hašek publikował kolejne tomy Przygód dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej, prawdopodobnie  nie spodziewał się, że jego utwór przez kolejne dekady będzie cieszył się niesłabnącą popularnością. Stało się tak zarówno dzięki antymilitarystycznemu wydźwiękowi powieści, jak również wyraziście nakreślonej postaci głównego bohatera – rubasznego wojaka, który na każdą okazję znajdzie mniej lub bardziej odpowiednią anegdotę.

Nic zatem dziwnego, że przygody Szwejka przenoszone są nie tylko na ekran filmowy, ale również na scenę. Najnowszej interpretacji tematu podjął się Igor Gorzkowski, który w prawie trzygodzinnym spektaklu na deskach Teatru Zagłębia w Sosnowcu starał się oddać ducha „haszkowej” opowieści.
W trakcie pierwszej części przedstawienia widzowie śledzą losy głównego bohatera i jego współtowarzyszy, którzy wraz z oficerami rzuceni zostali na arenę wielkiej historii, niekoniecznie chcąc stać się jej częścią. Podróż wojska koleją obrazuje ruch piętrowych łóżek, które są mobilnym elemenetem scenografii. To właśnie wokół tego elementu dekoracji ogniskują się rozmowy bohaterów na temat ich życia przed wcieleniem do armii lub planów na przyszłość. Ważne są również dyskusje związane z bieżącymi wydarzeniami –  głównym motywem stają się wówczas wojenne absurdy takie jak wydawanie sprzecznych rozkazów, rozdawanie żołdakom zapałek zamiast puszek z żywnością czy kradzież zawartości z oficerskich kufrów.

Tematem drugiej odsłony przedstawienia staje się samotna podróż Szwejka, który próbuje dotrzeć do czeskich Budziejowic, aby ponownie dołączyć do swoich kompanów. W tej części komizm i satyra mieszają się z nastrojem niepokoju. Budują go zarówno ascetyczna, skąpana w półmroku scenografia, jak również rozmowy tytułowego bohatera z napotkanymi postaciami, w tym z ukrywającymi się w lesie dezerterami oraz zbierającą drewno staruszką, która oddaje wojakowi swoje ostatnie pieniądze. Sceny te przełamują dotychczasowy nastrój spektaklu i sprawiają, że widzowie zaczynają patrzeć na bohatera z innej perspektywy. Jednak wraz ze spotkaniem z Wachmistrzem, który posądza Szwejka o to, że ten jest rosyjskim szpiegiem, reżyser ponownie przesuwa akcenty, sprawiając, że absurdalne wypowiedzi bohaterów rozładowywują nagromadzone napięcie.

W tej męskiej opowieści kobiety pojawiają się jedynie w epizodycznych rolach, wkraczając na scenę wówczas, gdy rozmowy żołnierzy zanadto zostają  przeciągnięte. Jednocześnie twórcy przedstawienia prezentują cały wachlarz damskich postaci. Trzy aktorki raz wcielają się w reprezentantki wyższych sfer, które na dworcu żegnają wyruszających na front żołnierzy, a po chwili grają kelnerki z podupadłego szynku, praczki, czy panie do towarzystwa. Ich niejednokrotnie dynamiczne epizody, urozmaicają akcję scenicznę, jednocześnie wprowadzając taneczno-muzyczne elementy rodem z kabaretu.

W miarę rozwoju akcji odżywa zadawane przez kolejne pokolenia czytelników, fundamentalne pytanie o to, czy Szwejk jest idiotą, czy tylko takiego udaje. Jak bowiem wytłumaczyć to, że z każdej opresji wychodzi praktycznie bez szwanku? Z jednej strony wypowiedzi Szwejka wyprowadzają z równowagi oficerów, z drugiej nieco filozoficzny charakter jego anegdot sprawia, że można nabrać wątpliwości, czy bohater Hašeka faktycznie jest skończonym kretynem. I chociaż sam bohater stwierdza: „[..] urzędowo zostałem przez nadzwyczajną komisję lekarską uznany za idiotę. Ja jestem idiotą z urzędu”, publiczność nie do końca może uwierzyć w powyższe wyznanie. Spektakl Gorzkowskiego nie pozwala jednak w pełni odpowiedzieć na pytanie, jaki Szwejk jest naprawdę.

Dobrą decyzją reżysera było obsadzenie w tytułowej roli Wojciecha Leśniaka. Wizualnie stapia się on z wizerunkiem postaci, którą za pomocą swoich rysunków ukonstytułował Josef Lada. Zarazem aktor w pełni oddaje charakter roześmianego piwosza, który do zastanej sytuacji wojennej podchodzi z wrodzonym sobie dystansem. Szwejk Leśniaka jest dobroduszny i dowcipny, pozostając zarazem bacznym obserwatorem otaczającej go rzeczywiśtości, który zdaje sobie sprawę z tego, że jest jedynie trybikiem w wielkiej machinie historii.

Ciekawym aspektem przedstawienia jest scenografia Jana Polivki. Dominującym akcentem plastycznej strony spektaklu staje się konturowa mapa Europy, w której nie bez przyczyny centralne miejsce zajmuje obrys księstwa Austro-Węgierskiego. Symboliczny element dekoracji sprawia, że widzowie mogą śledzić zarówno podróż Szwejka, jak również ulokować opisywane w opowieści wydarzenia w określonym kontekście geograficzno-historycznym. Dzięki temu, że zarówno kostiumy, jak i rekwizyty są stylizowane, widzowie mogą wczuć się w atmosferę inscenizacji i wraz z Szwejkiem odbyć podróż przez targaną zbrojnymi konfliktami Europę.

Spektakl Teatru Zagłębia to seria scenek, które łączą opowieści snute przez Szwejka. Wydaje się, że to właśnie na jego anegdoty został położony ciężar całej realizacji. Ze względu na postać głównego bohatera, przedstawienie wzbudza sentyment u nieco starszego pokolenia, które przygody dobrego wojaka zna z kart powieści  Hašeka. Dla innych to przykład czeskiego humoru, który spowity absurdem, pozwala spojrzeć na wojenne wydarzenia z nieco innej, mniej poważnej, perspektywy. Niestety spektakl nie wychodzi poza te ramy i nie pozwala powiedzieć o Josefie Szwejku niczego, czego byśmy nie wiedzieli lub czego byśmy się nie spodziewali o nim usłyszeć.

 

Magdalena  Czerny-Kehl, Teatralia Śląsk
 Internetowy Magazyn Teatralny "Teatralia", numer 162/2016

 

Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Jaroslav Hašek
Dobry wojak Szwejk
przekład: Paweł Hulka-Laskowski
reżyseria i adaptacja: Igor Gorzkowski
scenografia: Jan Polivka
kostiumy: Joanna Walisiak
muzyka: Piotr Tabakiernik
ruch sceniczny: Iwona Pasińska
obsada: Agnieszka Bieńkowska, Beata Deutschman, Małgorzata Saniak, Michał Bałaga, Aleksander Blitek, Kamil Bochniak, Grzegorz Kwas, Wojciech Leśniak, Tomasz Muszyński, Andrzej Śleziak, Piotr Zawadzki
premiera: 2 stycznia 2016

fot. M. Stobierski

 

 

Magdalena Czerny-Kehl – absolwentka kulturoznawstwa o specjalizacji teatrologicznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W ramach studiów podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach ukończyła kierunek menedżer kultury. Debiutowała w Forum Młodych Krytyków. Z „Teatraliami” współpracuje od początku istnienia magazynu.