Homobiografie (Wężowisko)

Homobiografie (Wężowisko)

Choć spektakl Teatru Nowego wpisuje się w buntowniczą linię programową teatru, który nie godzi się na „konserwatywną, kołtuńską i katolicką” kulturę, jednocześnie krytycznie przygląda się swojego rodzaju homoseksualnej koniunkturze, która z orientacji seksualnej czyni przede wszystkim atrakcyjny rynkowo produkt.

Kryminalny aspekt historii śmierci znanego pisarza w tajemniczych okolicznościach został w Wężowisku ograniczony do roli fabularnej kanwy, uwagi widza nie arriała skupiać pełna napięcia akcja, ale problematyka zawłaszczania biografii i tożsamości, których używa się do prowadzenia medialnych i politycznych rozgrywek.

Postać zmarłego pisarza, wokół której koncentrują się działania bohaterów dramatu Joanny Oparek wydaje się amorficzną figurą znaną z medialnych dyskusji o homoseksualizmie powstańców, głównych bohaterów powieści Aleksandra Kamińskiego czy owianych tajemnicą biografii gejów twórców literatury i sztuki. Dla bohaterów staje się więc w większym stopniu problemem, wobec którego kształtują swoje osądy i działania, a nie człowiekiem, z którym do niedawna łączyły ich relacje. Rozpisanie ról jako reprezentacji określonego stanowiska przy szkicowym rysunku charakterów nie wpłynęło korzystnie na kreacje aktorskie, które pogrążają się w nadmiarze krzyku i  braku wiarygodnych relacji między nimi. Najciekawszą rolę stworzyła Marzena Ciuła, odgrywając Zo, córkę zmarłego. Niezgoda bohaterki na przypisywanie jej ojcu homoseksualnych epizodów z czasu Powstania Warszawskiego nie jest w żadnej mierze spowodowana jej brakiem tolerancji, ponieważ na scenie widzimy ją głównie w towarzystwie przyjaciela – geja – Shiny’ ego (Kamil Błoch). Postawa Zo jest rozpaczliwą reakcją obronną na próbę zawłaszczenia biografii jej ojca przez media, upatrujące się w nowo odkrytym starym skandaliście ciekawego i wpisującego się w najmodniejsze tematy materiału na news.

Bohaterowie, aż do zakończenia, pojawiają się na scenie zawsze w parach, Zo z Shiny’m w swojej sypialni i Filip z policjantem–terapeutą (Norbert Burkowski). Na scenie toczą się na przemian dwa seanse terapeutyczne czy wyznania na miarę spowiedzi. W obu konfiguracjach istnieje silna dominacja jednej osoby, w pierwszym przypadku jest to Zo, w drugim – Filip. Młody aktor Kamil Rodek, odgrywając Filipa, mierzy się z karkołomnym zadaniem, z którego nie zawsze wychodzi obronną ręką. Jego gejowski manifest, w którym chłopak często podważa to, co sam powiedział chwilę wcześniej, pełen jest ryzykownych tez, admiracji swojej tożsamości i poczucia ogromnej siły, tkwiącej w mniejszości ochoczo reprezentowanej przez Filipa. Tezy, które wygłasza: o powszechnym homoseksualizmie twórców kultury, drodze do nieśmiertelności wiodącej przez pedalskie parki (w swobodnym tłumaczeniu) kompromitują go, ale też pokazują jako ofiarę publicznej ideologii, która zawładnęła najbardziej prywatnym aspektem życia człowieka, czyli życiem intymnym i uczuciowym oraz orientacją seksualną. Filip próbuje zrozumieć historię zmarłego pisarza, odnaleźć w całej nadbudowanej przez media i środowisko literackie otoczce skandalu uczucie, które przed laty mogło być dla ojca Zo nawet nieuświadomioną miłosną inicjacją.

Wężowisko nie jest według mnie udramatyzowaną dyskusją o sensie spekulacji nad powstańczymi miłościami odbiegającymi od kanonu, nie jest też manifestem potrzeby włączenia homoseksualistów w pole społecznej widzialności, jest wręcz jej krytyką. Spektakl staje się wypowiedzią o poszukiwaniu i potrzebie tworzenia mocnej tożsamości. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, kiedy przestaje ona być konstruowana przez jednostkę, a jest stwarzana przez społeczeństwo narzucające jednostce opresyjne wzorce i modele. Spektakl w reżyserii Janusza Marchwińskiego prowokuje do stawiania własnych diagnoz i przemyśleń, dzięki czemu można uznać go za wartościowy mimo inscenizacyjnych mankamentów, takich jak prowadzenie postaci o ryzykownie intensywnej emocjonalnej ekspresji czy zakończeniu— apoteozie miłości poza wszelkimi kategoriami, która niebezpiecznie ociera się o emocjonalny kicz.

Zuzanna Berendt, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 130/2015

Teatr Nowy w Krakowie

Joanna Oparek

Wężowisko

reżyseria: Janusz Marchwiński
scenografia: Łukasz Błażejewski
muzyka: Paweł Harańczyk
światło: Wojciech Kiwacz
obsada: Marzena Ciuła, Norbert Burkowski, Kamil Błoch, Kamil Rodek

premiera: 28 listopada 2014

fot. materiały prasowe

Zuzanna Berendt, rocznik 1994, studentka wiedzy o teatrze UJ, w wolnych chwilach podróżująca do Gdańska (koniecznie z książką!), skąd pochodzi i w którym zaczął się dla niej teatr.