Hiob w lustrze współczesności (Milczenie o Hiobie)

Hiob w lustrze współczesności (Milczenie o Hiobie)

Milczenie o Hiobie to spektakl na wskroś współczesny, opowiadający o sposobie, w jaki postrzegamy i przeżywamy cierpienie. Księga Hioba stanowi inspirację oraz punkt wyjścia dla teatralnych poszukiwań. Poszukiwań, które kończą się milczeniem.

Przedstawienie nie odpowiada na pytania postawione w pierwszej scenie: o to, skąd bierze się ból, dlaczego Bóg przyzwala na krzywdę Hioba, a co za tym idzie – na krzywdę każdego niewinnego człowieka. Reakcją na cierpienie, zarówno w życiu, jak i w sztuce, jest bezradność wyrażona ciszą.

Piotr Cieplak rozkłada cierpienie na czynniki pierwsze. Szuka jego definicji we współczesnym świecie.

Spektakl zrealizowano za pomocą techniki kolażu. Podpatrujemy zatem różne rodzaje osobistych tragedii, rozgrywających się tuż przed nami w formie urywanych scen, które się ze sobą przeplatają. Słowa Starego Testamentu pojawiają się na początku i na końcu przedstawienia. W środku reżyser dopuszcza do głosu współczesne teksty m.in. Dziennik z Bunkra Miła 34, wywiad Anki Grupińskiej z Markiem Edelmanem czy opowiadanie Czapla o niewzruszonej nodze Toona Tellegena. Przepływ emocji między aktorem a publicznością wzmaga kameralna przestrzeń. Widzowie siedzą na głównej scenie Teatru Narodowego, tuż przed nimi, przy zasłoniętej kurtynie, toczy się sztuka. Rzeczywistość zbudowana jest zatem przy użyciu całej gamy teatralnych i scenograficznych środków wyrazu: projekcji wideo, muzyki granej na żywo przez zespół Kormorany, elementów tańca współczesnego, pokazu slajdów i zmiany miejsca akcji. Te wszystkie działania nieustannie bombardują nasze zmysły. Reżyser zaprzęga całą teatralną maszynerię do zgłębiania tajemnicy, której nie sposób pojąć, aby pozostawić nas ostatecznie z rozrywającym od środka milczeniem.

Przeżywając razem z bohaterami ich dramaty, dochodzimy do smutnej konstatacji. Współcześnie zatraciliśmy umiejętność prawdziwego cierpienia. Nasz ból jest jak biała koszula zapięta po ostatni guzik, której nie sposób rozpiąć – stonowany, skrywany przed światem, ubrany w konwencje. Dusimy się, ale trzymamy fason. Tak jest w przypadku postaci granej przez Tomasza Sapryka. Noc jest jedynym momentem, kiedy pozwala sobie na szczery płacz i wspomnienie chorego, niedawno zmarłego przyjaciela. Równocześnie cały czas się dyscyplinuje i zmusza do spokojnego snu. Następnego dnia ma zaplanowane ważne spotkanie z Norwegami, do którego przygotowywał się od miesięcy. W przypudrowanej kulturze korporacyjnej uśmiech stał się elementem uniformu. Udrękę bohatera przerywa dźwięk gotującej się w czajniku wody. Nastał ranek, dzień jest czasem oficjalnym, czasem pracy regulowanym przez napięty grafik.

Nagromadzenie negatywnych emocji rozładowuje etiuda Zbigniewa Zamachowskiego, występującego tym razem w roli sprzedawcy płyt CD z osobliwymi nagraniami dźwięków przyrody. Początkowo rola handlarza jest skrzętnie ukrywana tuż za fascynacją bocianim życiem. W trakcie ekspresyjnej sceny, wzbudzającej zresztą śmiech, zanurzamy się w świat natury. Ta jest okrutna: bocianica wyrzuca jaja z gniazda, jeśli wie, że nie zdoła wykarmić całego potomstwa. Do Afryki dolatują tylko najbardziej wytrwałe osobniki. Piotr Cieplak zestawia tu dwie perspektywy: świat natury, czyli świat boskich praw, i świat kultury, w którym prawa chce ustalać człowiek. Zauważamy różnicę w postrzeganiu bólu w tych dwóch porządkach, ale nadal nie znajdujemy odpowiedzi na postawione na początku pytania. Cierpienie zdaje się przynależeć do świata natury, tam zyskuje naszą milczącą aprobatę, podnosimy krzyk, jeśli dotyczy ono ludzi. W tej scenie znamienne jest również to, że handlarz próbuje sprzedać towar, wykrzykując hasła o szczęściu, prawdzie i pięknie. Czujemy podskórnie, że są one tylko sloganami reklamowymi służącymi zarobieniu pieniędzy. Co więcej, to jedyny moment w całej sztuce, kiedy mówi się o szczęściu. W tym kontekście jawi się ono jako fałszywa idea.

Cierpienia nie sposób pojąć, nie sposób wytłumaczyć. W programie teatralnym umieszczono wiersz Czesława Miłosza Tak naprawdę. Refleksja poety może stanowić klucz do zrozumienia sztuki, z którą konfrontuje nas Piotr Cieplak: „Tak naprawdę nic nie rozumiem, jest tylko / ekstatyczny taniec drobin wielkiej całości”.

Anna Galewska, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 79/2013

Teatr Narodowy w Warszawie

Milczenie o Hiobie

reżyseria: Piotr Cieplak

scenografia i reżyseria światła: Andrzej Witkowski

choreografia: Leszek Bzdyl

muzyka: Paweł Czepułkowski, Michał Litwiniec

współpraca dramaturgiczna / asystentka reżysera: Małgorzata Głuchowska

projekcja video: Daria Kopiec

asystentki scenografa: Elwira Szyszka, Anita Trzaskowska

realizatorzy dźwięku: Rafał Barański, Mariusz Maszewski

realizatorzy światła: Bartłomiej Kaczalski, Zbigniew Szulim

realizatorzy wideo: Mariusz Chałubek, Paweł Woźniak

inspicjent / sufler: Adam Borkowski

obsada: Monika Dryl, Wiktoria Gorodeckaja, Dominika Kluźniak, Cezary Kosiński, Jerzy Łapiński, Karol Pocheć, Tomasz Sapryk, Zbigniew Zamachowski

premiera: 24 października 2013

fot. Andrzej Wencel