Gorycz z pudełka ciastek (Tato nie wraca)

Gorycz z pudełka ciastek (Tato nie wraca)

Co byś wyszeptał(a) ojcu? A sobie, dziecku siedmioletniemu? Czy złe emocje są gorsze od żadnych? Tato nie wraca jest banalną, schematyczną historią podaną w lekkiej, dowcipnej i często ironicznej formie. Monodram Agnieszki Przepiórskiej z Teatru WARSawy to monolog kobiety sukcesu, która parła na szczyt, obcasem eleganckiej szpilki depcząc niewygodne wspomnienia. Na scenie gromadzi się tych wspomnień jednak tak wiele, że kobieta musi i wykrzykuje je brawurowo.

Agnieszka wymyślona mówi o sobie, że łatwo się myli ludziom, że ma łatwą do pomylenia twarz. Ma rację, nie na długo zapamiętam tę kreację, spodziewałam się czegoś mocniejszego, głębszego, tymczasem potraktowana zostałam stereotypami. Bohaterka mentalnie osierocona przez ojca w wieku lat trzech, w dorosłym życiu wchodzi w toksyczne relacje z mężczyznami, a od jej matki w multimedialnej inscenizacji dowiadujemy się, że poślubienie starszego Jacka (ojca Agnieszki) powodowane było także brakiem ojca. Agnieszka- aktorka wychodzi z tej gmatwaniny obronną ręką. Gra bardzo dobrze, zaangażowana, z całym wachlarzem emocji, naturalnie oziębła, oficjalna, a kiedy rola wymaga – naiwna , radosna. Bo Przepiórska gra rolę podwójną, kobiety i dziewczynki. Dualizm postaci wyrażony zostaje także kostiumem, kiedy spod eleganckiej garsonki wystaje połowa szkolnego kołnierzyka, a druga stopa, zamiast szpilką, obuta jest tenisówką. Aktorka konsekwentnie i precyzyjnie przemieszcza się pomiędzy tymi dwiema postaciami, rozgoryczonymi, próbującymi święcić cud niepamięci. Mamy tutaj sztuczność prawdziwie zagraną, na szczęście, zamiast krygowanej naturalności.

„Ojcze mój, któryś jest Bóg wie gdzie…” mówi Agnieszka-dziewczynka, dla której chleb powszedni równie ważny jest co rosnące piersi. Agnieszka- kobieta kurwi się z przyjemnością, „jestem córką skurwysyna (…) geny, sam rozumiesz”. Nieobecny na scenie ojciec, do którego się zwraca, budzi w nas poczucie wstydu. Przepiórska otwiera w naszą stronę pudełko po ciastkach, jedyny prezent od ojca, otrzymany, bo dać go wypadało, odkrywając, że jednak więcej jest w niej tej dziewczynki, która szuka zrozumienia. Wybaczając ojcu („Wybaczam ci, tato”) pomaga nam wybaczyć samym sobie. Tato nie wraca staje się tym samym podróżą w głąb siebie, a Przepiórska jako kompetentny przewodnik wyprowadza nas z tej, chwilami zbyt psychologicznej opowieści, pozostawiając po sztuce przede wszystkim posmak dobrego aktorstwa.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 97/2014

XLIX Przegląd Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2014
Teatr WARSawy
Tato nie wraca
reżyseria: Piotr Ratajczak
tekst: Piotr Rowicki
występuje: Agnieszka Przepiórska
premiera: 9 września 2013
fot. Katarzyna Chmura-Cegielkowska