Gdzie jest prawdziwa wolność? (Ekspedycja Mrożek)

„Pomyślmy logicznie. Jeżeli prawdziwa wolność to nie jest to samo, co zwykła wolność, to wobec tego, gdzie jest prawdziwa wolność? To jasne. Prawdziwa wolność jest tylko tam, gdzie nie ma zwyczajnej wolności” – pisał Sławomir Mrożek w sztuce Na pełnym morzu.

Przemysław Buksiński, Remigiusz Jankowski i Dariusz Jeż wcielają się w bohaterów niezwykłej ekspedycji po świecie Mrożka. To ukłon w stronę aktora, który zmarł przed premierą spektaklu. Gdyby nie to, pojawiłby się na premierze, ta zaś miałaby całkiem inny tytuł niż dziś. Za sprawą reżyserki Joanny Lewickiej dostajemy próbę interpretacji tego, co „Prutus” miał na myśli, a może nawet wizję samych aktorów, po kawałku od każdego – bo Mrożka każdy czyta i rozumie trochę inaczej. Jak sami o sobie mówią „jednego Mrożka zamienili w kilku bądź nawet kilkuset”.

Krótkie przywitanie w stronę publiczności i obietnica oczyszczenia, obdarcia z kultury podczas spektaklu. Witają się tradycyjnym uściskiem męskiej dłoni. Trzech robotników odzianych w kombinezony i gumowce, z uprzężą, kaskami i latarkami – bohaterowie gotowi do ekspedycji. Ostatnie przygotowania. Sprawdzenie sprzętu i napełnienie pustej butelki. Przed nimi trudna wyprawa. Zanurzają się w ciemności, przeciskają przez wąskie korytarze, doświadczają zagubienia, poszukują zabawy, szczęścia i wolności. Wspominają innych artystów i życie pisarza. Mieszają się emocje i gatunki. Śmiech przeradza się w smutek i opuszczenie. Dobra zabawa zmienia się w pogrzeb, myśli o wolności – w myśli o śmierci. Jeden z bohaterów gotowy jest skończyć ze swoim życiem, reszta najpierw stara się go od tego odwieść, za chwilę zaś próbują go zabić.

Mikrofony, keyboard i gitara to jedyne elementy pojawiające się na scenie. Brak rekwizytów sprawia, iż widz musi uruchomić swoją wyobraźnię. Wyobraźnię prowadzącą go do ciemnych, ciasnych jaskiń, przez które przeciskają się nasi bohaterowie, do basenu, na bezludną wyspę i w kosmos. To także wyzwanie dla aktorów. Pokazać niewidzialne liny i zamknięte drzwi, które trzeba było wysadzić, bo za nimi miała być zabawa. Nie wiadomo tylko, czy tą zabawą jest wesele czy stypa.

Co chwilę widzimy aktorów w innych nastrojach i przebraniach. Są robotnicy, pływacy i kosmonauci. Ironicznie wychodzi z nich polskość. Robotnicy przemierzają jaskinie w poszukiwaniu zabawy. Pływacy biorą udział w olimpiadzie. Płynie Otylia Jędrzejczak, leci Adam Małysz. Po chwili zaś znajdują się na bezludnej wyspie, gdzie demokracja rządzi się własnymi prawami. W głosowaniu pod tytułem „kogo należy zjeść” bierze udział trzech rozbitków, ale w urnie są cztery głosy. Kosmonauta z polską flagą przybywa na obcą planetę – podbijaja ją, należy wbić flagę w ziemniaka, koniecznie polskiego oczywiście. Donoszą też na siebie, na Polaków, sąsiadów i rodzinę. Tadeusz Kościuszko donosi na Polskę do rządu Stanów Zjednoczonych.

Zastanawiają się nad sensem życia i wolności, przytaczają myśli i słowa Mrożka. Mieszają się style, powieści, opowiadania, dramaty i listy. Dowiadujemy się, że pisarz uwielbiał śpiewać. Bohaterowie śpiewają razem z Mrożkiem, śpiewają Mrożka. Piosenki przerobione z lekkim pastiszem rozbawiają widzów. Pomiędzy Forever Young i One way ticket wkrada się nutka kiczu w postaci kolorowych świateł i dyskotekowego rytmu.

Sztuka kończy się nagle. Bohaterowie dziękują i podają sobie dłonie. Brakuje swoistego zamknięcia, ostatniego słowa. Widzowie, lekko zdezorientowani, nie wiedzą czy to już, czy to ten moment, w którym powinni zacząć bić brawa. Takie zakończenie jednak pasuje idealnie do dynamiki spektaklu, rozpoczynającego się szybkim przywitaniem, bez zbędnych niuansów.

Spektakl „Ekspedycja Mrożek” jest pierwszą po latach produkcją teatralną Chatki Żaka. Miejsce to przed laty cieszyło się wielką sławą, na deskach Akademickiego Centrum Kultury UMCS występowały dzisiejsze lubelskie sławy. Mija prawie pięćdziesiąt lat od jej powstania i miejmy nadzieję, że kolejne spektakle będą równie dobre jak „Ekspedycja Mrożek”, którą warto obejrzeć dla Mrożka, interpretacji aktorów oraz dla chwili wytchnienia od dzisiejszego cyfrowego świata.

Justyna Ożarowska, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 100/2014

Akademickie Centrum Kultury UMCS „Chatka Żaka”
Ekspedycja Mrożek
reżyser: Joanna Lewicka
executive producer: Andrzej Ryszard Wójcik
kostiumy: El Bruzda
opracowanie muzyczne: Łukasz Jemioła
obsada: Przemysław Buksiński, Remigiusz Jankowski, Dariusz Jeż
premiera: 15 lutego 2014
fot. Marcin Moszyński