W galaktyce przygody (Błękitna planeta)

Islandia pachnie egzotyką. Ale nie egzotyką pojmowaną w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. To raczej rodzaj magii, odmienności odróżniającej tę część Europy od pozostałej, co jeszcze dodatkowo podkreśla usytuowanie wyspy na samym krańcu mapy naszego kontynentu. Z tego dalekiego lądu przyjechał do Gdańska Erling Jóhannesson, by w Teatrze Miniatura stworzyć Błękitną planetę.

Polska prapremiera Błękitnej planety okazała się nie lada gratką dla miłośników teatru na Pomorzu. To teatralna adaptacja książki Historia błękitnej planety Andriego Snæra Magnasona. Spektakl powstał w ramach projektu „Blue Planet”. Premierze towarzyszył również bardzo bogaty program wydarzeń związanych z tematyką islandzką, jak chociażby znakomity koncert Pamiętajcie o wulkanach, czyli piosenki islandzkich artystów w wykonaniu aktorów z trójmiejskich teatrów.

Błękitna planeta przenosi widzów do innego świata. Akcja toczy się na wyspie (scenę solidnie pokryto piaskiem) zamieszkiwanej przez dzieci żyjące bez nadzoru dorosłych. Codzienność sześciorga bohaterów, reprezentujących prawdziwy wachlarz osobowości, ulega zmianie w momencie pojawienia się niespodziewanego gościa – Cezarego Nakręconego, sprzedawcy kosmicznych odkurzaczy (Piotr Kłudka w roli akwizytora jest naprawdę komiczny). Po chwili okazuje się, że Nakręcony potrafi spełniać marzenia, co dzieci niezwłocznie wykorzystują i otrzymują od niego moc latania oraz nigdy niezachodzące słońce. A ponieważ historia ta nie mogłaby istnieć bez żadnego „ale”, w zamian za spełnianie marzeń, Nakręcony odbiera bohaterom po kropelce młodości z niewysychającej „studni pełnej młodości”, którą mają w sercach.

Dalszego biegu wydarzeń mogłyby pozazdrościć znane powieści przygodowe dla dzieci. Świetne, budujące klimat grozy sceny z gąszczem gałęzi, pajęczynami i dzikimi zwierzętami z recyklingu ujawniają pomysłowość reżysera, który wraz ze scenografką, Izą Toroniewicz, wykreował świat „dzikich dzieci” (tę „dzikość” podkreśla również charakteryzacja aktorów, która łączy w sobie współczesne elementy ubioru i te zaczerpnięte z szeroko rozumianej kultury afrykańskiej). Natomiast powtórne wykorzystanie z pozoru bezużytecznych przedmiotów przypomina o specyfice państw północnej Europy, silnie kojarzonych z działaniami na rzecz ochrony środowiska.

Błękitna planeta jest w efekcie uroczą opowieścią o nieobojętności na krzywdę innych i przeciwstawieniu się fałszywym namowom, złej retoryce. Historią, w której nade wszystko zwycięża przyjaźń.

Agnieszka Domańska, Teatralia Trójmiasto
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 102/2014

Teatr Miniatura w Gdańsku
Błękitna planeta
według sztuki Andriego Snæra Magnasona
tłumaczenie: Agnieszka Kochanowska
reżyseria: Erling Jóhannesson
scenografia: Iza Toroniewicz
muzyka: múm
obsada: Jakub Ehrlich, Edyta Janusz-Ehrlich, Wioleta Karpowicz, Piotr Kłudka, Wojciech Stachura, Jakub Zalewski, Magdalena Żulińska
premiera: 17 maja 2014
fot. Piotr Pędziszewski