Fallujące konteksty

Fallujące konteksty

W czasie, gdy każda dyskusja w Polsce, w której mowa o kościele i płci, zdominowana jest przez temat gender, trudno mi było oglądać sztukę „Między nogami” bez tego kontekstu. Co wpłynęło dodatnio na jej odbiór.

Komedia zachowała elementy wierne jej antycznemu wydaniu. Aktorzy noszą przerośnięte fallusy (tylko, że z pluszu), chór komentuje wydarzenia ruszając się w rytmie śpiewanych utworów (w stylu kabaretowym), a na scenie nie ma kobiet (role żeńskie odgrywają mężczyźni).

Z czterech sztuk Arystofanesa wybrano takie fragmenty, które najlepiej oddają charakter jego twórczości i idee, jakim hołdował. W spektaklu nie brakuje łączenia przeciwieństw: realizmu ze zmyśleniem, baśniowością; światów ludzi i bogów; życia i śmierci. Spektakl porusza kwestie kulturalno-społeczno-polityczne, ale mówi o nich w sposób lekki, czasami nawet skrajnie rubaszny. Gra aktorska pokazuje, jak pełen nieskrępowanej fantazji i śmiałych pomysłów był świat literacki autora. Ze sceny padają typowe dla języka Arystofanesa soczyste określenia narządów płciowych, obsceniczne dowcipy, ironiczne przytyki, gry słów, prymitywne określenia (dotyczące głównie kobiet). Aktorzy grają tak, jakby się bawili. Modulują głosy, aby uzyskać jeszcze większy efekt humorystyczny. Ze sceny bije męska energia. W widzach ta mieszanka wzbudza oczyszczający śmiech. Mogłaby pozostać po prostu zabawną komedią z elementami groteski, gdyby nie kontekst.

Sztuka nabiera nowego znaczenia w związku z ostatnimi dyskusjami ideologiczno-światopoglądowymi. Obnaża patriarchalność kultury – dawniej brak kobiet na scenie wynikał z tego, że należały do klasy zbyt niskiej, aby móc się na niej pojawić. Dziś mogłyby zagrać w sztuce wg Arystofanesa, ale zdecydowano się na pozostanie przy odgrywaniu ról przedstawicielek płci pięknej przez panów, co daje przekomiczny efekt. Aktorzy zachowują się jak drag queens, ruszając się zmysłowo i chodząc  w butach na wysokich obcasach. Sztuka wyśmiewa wszystko, co z płcią związane. Wyzwolone kobiety – przywódczynie,  muszą pilnować swoich podopiecznych, aby nie współżyli, co przyczyniłoby się do niemożności zawarcia pokoju. Mężczyźni myślą o seksie, cierpiąc z powodu braku realizacji swoich potrzeb, co zmienia ich w homoseksualistów czy zmusza do przebierania się za kobiety. Kobiety natomiast mają, jak się okazuje, takie same potrzeby, co mężczyźni, choć muszą je tłumić w walce o… pokój.

Ciekawym zabiegiem jest burzenie porządku świata przedstawionego. Aktorzy schodząc ze sceny, na jej „tyłach” zaczynają komentować swoje poczynania przed publicznością. Krytykują siebie nawzajem, co jeszcze bardziej podkreśla komizm spektaklu. Poza tym wchodzą w interakcje z publicznością, łamiąc ustalony porządek – aktora na scenie, widza na widowni.

Anna Duda, Teatralia szczecin
Magazyn Internetowy „Teatralia”, numer 94/2014

Teatr Niekonsekwentny
Między nogami
scenariusz, reżyseria, wykonanie: Adam Kuzycz-Berezowski, Michał Lewandowski, Maciej Litkowski, Wojciech Sandach
scenografia, kostiumy: Karolina Grzeszczuk
muzyka: Barbara Biel
premiera: 9 maja 2013
Fot. Panna Lu