Etykiety, metki, stereotypy (Aktorzy Żydowscy)

Etykiety, metki, stereotypy (Aktorzy Żydowscy)

Mogłoby się wydawać, że Aktorzy Żydowscy to zwyczajne, aktorskie psioczenie na życie artystyczne, brak rozpoznawalności, rutynę. Tymczasem mamy do czynienia nie tylko z nieco humorystyczną, ale przede wszystkim poważną analizą kondycji aktora/aktorki Teatru Żydowskiego czy (samego) żydowskiego, jak chce tytuł, pochodzenia, a także miejsca Teatru Żydowskiego na mapie polskich teatrów w ogóle.

Spektakl zaczyna się przywołaniem szabasowej tradycji, zapaleniem świec, odmówieniem błogosławieństwa i dzieleniem się chałką. Scenografię stanowi stół o nieregularnym kształcie, którego blat pokryty jest piaskiem. Przedstawieniu towarzyszą wygrywane na żywo perkusyjne rytmy.

Aktorzy w strojach wieczorowych zaczynają od autoprezentacji, zawierającej elementy biograficzne. Wszyscy wyraźnie podkreślają swoje pochodzenie. Każda wypowiedź skonstruowana jest w oparciu o przełomowe punkty na indywidualnej osi czasu danego aktora od 2015 roku wstecz. Monologi dotyczą również warunków pracy i współpracy z kolegami. Każdy z nich obowiązkowo podkreśla, że są jak rodzina. W międzyczasie trwają próby do Skrzypka na dachu Szolema Alejchema (w nowoczesnej interpretacji – Tewje Mleczarz jest kobietą).

Nie jest różowo: aktor żydowski, czyli z Teatru Żydowskiego, zmaga się etykietami i stereotypami. Te ostatnie, dotyczące mniejszości narodowej, gładko na nich przechodzą – Ryszard Kluge opowiada anegdotę (prawdziwą bądź zmyśloną) o tym, jak ekspedientka, która notorycznie nie wydawała mu jednego grosza, po zwróceniu uwagi wydała mu pięć. Okazuje się, że to milczące zadośćuczynienie spowodował fakt, że Kluge nie zdjął jarmułki po próbie. Sprzedawczyni wpisała go w schemat skąpego Żyda, a gest wydania kilku groszy więcej nosi w sobie oczywisty cień pogardy.

Inna etykieta dotyczy pochodzenia – część zespołu nie ma korzeni żydowskich i nie jest to warunkiem koniecznym, aby podjąć pracę w tej instytucji. Podobnie jak nie jest niezbędna, tak zwana, żydowska uroda. Podniesiony został również temat braku wykształcenia i kwalifikacji zawodowych ometkowany jako amatorszczyzna (jakby nie było, kto ma skończoną szkołę, ten ma, a kto nie ma, ma zdany egzamin eksternistyczny i tym samym uprawnienia do wykonywania zawodu).

Rozterki, z jakimi zmaga się aktor żydowski dotyczą również konfliktu pomiędzy tradycją a nowoczesnością (podobny temat pojawia się zresztą w Skrzypku na Dachu), ich proporcji w teatrze. Szczególnie widoczne jest to w scenie kłótni między Rzączyńską a Rzeszowską, wywołanej propozycją powtórzenia sceny szabasu. Konflikt w swojej istocie wiąże się z dwiema wizjami misji teatru żydowskiego. Jedna zachowuje tradycje dziewiętnastowieczne i zapoznaje publiczność z ich spuścizną, druga natomiast domaga się otwartości i interakcji ze zjawiskami we współczesnym teatrze. Mnożą się pytania dotyczące repertuaru (w kółko gra się te same tytuły), języka przedstawień (jidysz czy polski?) i ról (nieustanne mierzenie się z dorobkiem wybitnych aktorów żydowskich w tej samej roli). Aktor żydowski prawdopodobnie nie zagra Hamleta-goja, z głównych ról najpewniej Tewje Mleczarza, a jeśli coś innego, to z pewnością edukacyjnego. Mówienie o Teatrze Żydowskim i jego aktorach nieuchronnie niesie ze sobą bagaż dziejowy (historii powszechnej, ale i samego teatru przy Grzybowskiej w Warszawie i jego pracowników), rozgrzebuje relacje polsko-żydowskie (jedna z aktorek zadaje pytanie publiczności, co ich dziadkowie robili podczas wojny), rozpamiętuje traumę Holocaustu.

Jednak ani Anna Smolar, ani Michał Buszewicz, ani sami aktorzy żydowscy nie dają jednoznacznej odpowiedzi na zadane pytania. Nie wyznaczają nowej ścieżki rozwoju dla Teatru Żydowskiego w Polsce i jego aktorów, dystansują się jedynie do natłoku nadanych im etykiet, rozliczają się ze stereotypami.

Co ciekawe, podczas festiwalu, Aktorów Żydowskich zagrano w starej bóżnicy w Fordonie (dzielnica Bydgoszczy, niegdyś samodzielne miasteczko). W kontekście powyższej interpretacji spektaklu, gest organizatorów wydaje się dwuznaczny i ilustruje dokładnie jeden z mechanizmów, z którym rozprawiają się bohaterowie  – uporczywe eksponowanie historycznych blizn, edukacyjna prezentacja judaistycznej tradycji, która powoduje, że aktorzy grają w teatrze, a aktorzy żydowscy w synagodze.

Cecylia Pierzchała, Teatralia Bydgoszcz
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 147/2015

Festiwal Prapremier, 2-10 października 2015, Bydgoszcz

Teatr Żydowski

Aktorzy żydowscy

reżyseria: Anna Smolar

obsada: Ryszard Kluge, Mariola Kuźnik, Joanna Rzączyńska, Izabella Rzeszowska, Małgorzata Trybalska, Jerzy Walczak
scenariusz i dramaturgia: Michał Buszewicz
muzyka na żywo: Dominika Korzeniecka
scenografia i kostiumy: Anna Met
asystent reżysera: Paulina Lombarowicz

fot. Magda Hueckel

 

Cecylia Pierzchała – absolwentka teatrologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (2011). Odbijała się i odbija od różnych instytucji (m.in. Teatru Nowego w Krakowie, Fundacji Theatrum Gedanense, Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora w Krakowie, portalu internetowego Książę i Żebrak), pisząc, redagując, adiustując, składając lub wykonując inne powierzone jej zadania. Obecnie o(d)bija się w Bydgoszczy.