Dziady. The Movie (Dziady)

Dziady. The Movie (Dziady)

Najsłynniejszy polski dramat romantyczny przeżywa w ostatnim czasie niezwykły renesans. W stosunkowo krótkim czasie Michał Zadara, Natalia Korczakowska i Radosław Rychcik postanowili zmierzyć się, każde na swój sposób, z tekstem Mickiewicza i wszystkim tym, co wokół niego przez wieki narosło. Głośną inscenizację Rychcika można było obejrzeć na tegorocznej krakowskiej Boskiej Komedii.

Dziady z Teatru Nowego im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu to opowieść o spłaszczeniu sztuki i o buncie w ogóle. Posklejany w twórczej kolejności scen spektakl zbudowany jest z elementów amerykańskiej historii XX wieku – od segregacji rasowej, przez kontrkulturę, po najnowsze ikony masowej wyobraźni.

Do obrzędu znanego z II części dramatu zaprasza Guślarz-Joker z filmów Nolana. Robi to w nieco staromodny sposób, przypominający dawne, objazdowe trupy cyrkowe. Kurtyna odsłania swoisty gabinet osobliwości: Józio i Rózia okazują się słynnymi bliźniaczkami z Lśnienia, z kolei Zosia z pewnością za życia mieszkała w Twin Peaks. W tle rozgrywa się mecz koszykówki, którego sceneria do złudzenia przypomina teledysk Nirvany do Smells Like Teen Spirit. Jednym słowem, widzimy na scenie oniryczno-groteskowy (by nie powiedzieć lynchowsko-tarantinowsko-kubrickowski) rytuał wywoływania duchów krążących w wyobraźni masowego widza. Na drugim biegunie Zły Pan – plantator zostaje zaatakowany przez kruki – czarnoskórych niewolników (Django?). Przetransponowanie mickiewiczowskich postaci na bohaterów filmów/tropy/figury istniejące w historii na równo z realnymi postaciami pokazuje, jak powierzchownie traktujemy nasz dorobek kulturowy. Przeciętny Polak nie wymieni czterech dzieł Mickiewicza. Frazę „Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek” zna niemal każdy. Żyjemy w czasach owładniętych manią konsumpcjonizmu (nawet bohaterowie muszą co chwila uzupełniać cukier Coca-Colą z automatu na scenie). Hollywood zajęło Litwę. Halloween wygrało z Dziadami.

Jeśli przegraliśmy bitwę o duchy, to wygraliśmy całą resztą dramatu. Wątki rasowe wybrzmiewają w spektaklu Rychcika najmocniej. Salonowe Towarzystwo Ku Klux Klan-owe wysłuchuje żalów czarnej służącej (Pani Rollinsonowej). Konrad przemawia głosem Martina Luthera Kinga, a chór nagich, uciemiężonych bezimiennych śpiewa w stylu soul frenetyczną pieśń Wampira (genialna scena, jedna z lepszych, jakie widziałem w teatrze).

O ile tekst II części utworu Mickiewicza wypada średnio na tle American Horror Story (zbieżność z serialem nieprzypadkowa), o tyle cała reszta brzmi niezwykle świeżo i aktualnie. Wykluczony, inny, uciemiężony, a przede wszystkim wolny od kajdan mesjanizmu i całego polskiego kontekstu Konrad symbolizuje bunt uniwersalny. Niezgodę na przemoc, rasizm i nieczułość. W tym ujęciu nieco pompatyczne fragmenty Dziadów nie przeszkadzają, a wręcz wzmacniają siłę przekazu spektaklu.

Głównemu bohaterowi nie dane było zmierzyć się z Wielką Improwizacją: tę skradł mu głos przeszłości, czyli Gustaw Holoubek, ikona Lawy Konwickiego. Nagranie puszczone widowni było zupełnym niewypałem, nie wnosiło absolutnie niczego do spektaklu. Ot, taki reżyserski ukłon w stronę tradycji (?!).

Poznańska realizacja mickiewiczowskiego arcydzieła z pewnością zapisze się w kartach historii polskiego teatru. Jak do tej pory jest to idąca najdalej interpretacja tego tekstu. Czy najlepsza? Z pewnością w ścisłej czołówce.

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” nr 119/2014

7 Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Teatr Nowy im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu

Adam Mickiewicz

Dziady

reżyseria: Radosław Rychcik

scenografia i kostiumy: Anna Maria Karczmarska

muzyka i multimedia: Michał Lis, Piotr Lis

obsada: Mariusz Zaniewski (Gustaw-Konrad), Gabriela Frycz (Ewa, Dziewica, Dziewczyna, Marylin Monroe), Tomasz Nosiński (Guślarz-Joker), Marta Szumieł (Rózia, bliźniaczka z Lśnienia), Grzegorz Gołaszewski (Józio, bliźniaczka z Lśnienia), Martyna Zaremba (Zosia), Maciej Zabielski (gościnnie, Zły Pan), Maria Rybarczyk (Pani Rollisonowa, Aunt Jemima), Michał Kocurek (Jan Sobolewski), Mirosław Kropielnicki (Senator), Mateusz Ławrynowicz (Żegota), Bartosz Roch Nowicki (gościnnie, Tomasz Zan), Andrzej Niemyt (Rejent), Mariusz Puchalski (Ksiądz Piotr, Stephen Hawking), Oksana Hamerska, Anna Mierzwa, Julia Rybakowska (Chór)

statyści: Sibonisiwe Ndlovu Sucharska (Sowa), Muhsin Nassir Ali (Kruk), Anthony Juste (Boy hotelowy), Emily Wong (Marylin Monroe), Sylwia Achu, Aster Haile, Maria Magdalena Haile, Luzia Avelino Viegas, Leopold Abai, Mandar Purandare (Chór ptaków nocnych)

premiera: 22 marca 2014

Piotr Gaszczyński – absolwent filologii polskiej oraz teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.