Don Juan, czyli… ja?

Don Juan, czyli… ja?

Don Juan, czylispektakl w reżyserii Aleksieja Leliawskiego, dyrektora artystycznego Białoruskiego Państwowego Teatru Lalek, jest jedną z propozycji szczecińskiej Pleciugi prezentującej spektakle w ramach Sceny dla Dorosłych. Minimalistyczne, operujące prostymi obrazami przedstawienie łączy ze sobą dwie przestrzenie: zamierzchłą – będącą echem wędrownych, ludowych komedii, w której Don Juan uwodził Bogu ducha winne, cnotliwe niewiasty – i współczesną – z prostackimi, głupkowatymi tekstami. To taką przestrzeń Don Juan zamieszkuje dziś – ożywiony w Teatrze Lalek w Szczecinie.

Pewne typy, rysy charakterologiczne nie zmienią się nawet o włos, bez względu na to, w jakim punkcie na osi czasu znajduje się świat. Nie są odpowiedzią na panujące mody, lecz meritum kondycji ludzkiej, stają się symbolem niepodlegającym zmianie. Czym więc może nas poruszyć, zaskoczyć postać najbardziej znanego libertyna w historii ludzkości? Niczym. I spektakl prezentowany w Tetrze Lalek Pleciuga jest tego potwierdzeniem. Sprzeciw wobec postawy nikczemnika pozbawionego zasad, zadawanie podstawowych pytań dotyczących moralności i etyki, krytyka niecnych poczynań, diagnoza człowieczeństwa, rozważania na temat wolności i jej granic – to wszystko przerabiane było niejednokrotnie. I właśnie ze względu na tę znaną problematykę spektakl w reżyserii Aleksieja Leliavskiego może wydawać się mało atrakcyjny.

Wbrew powyższym obawom lalkowy Don Juan jednak uwodzi, poczynając od przepięknej scenografii zaprojektowanej przez Aleksandra Wochromiejewa, a na grze aktorskiej kończąc. Scenografia zasługuje na szczególne uznanie: urzeka prostotą, a jednocześnie magnetycznie wciąga w magiczno-surrealny świat, gdzie lalkowe postaci w komiczno-symboliczny sposób przedstawiają poszczególne typy ludzi. Z kolei muzyka stworzona przez Jacka Wierzchowskiego, podkreśla zamierzone elementy i tworzy pożądany klimat. Warstwa dźwiękowa towarzyszy świetnej grze wszystkich aktorów, z wyróżnieniem obydwu panów, a w szczególności dla Rafała Hajdukiewicza, który nie bez kozery w 2012 roku otrzymał za swoją rolę dwie prestiżowe nagrody (aktorską na festiwalu „Lalka też człowiek” oraz Bursztynowy Pierścień za najlepszą rolę w sezonie 2011/2012). Należy wspomnieć również o tym, że aktorzy kreują swoje postaci nie tylko animując lalki, ale też występując z nimi. Razem stwarzają spójny obraz świata przedstawionego.

W spektaklu może irytować nadmierne „puszczanie oka” do widza. Robi to w szczególności główny bohater. Przysłowiowe „oko” używane zbyt często, nieraz nachalnie, rozbija proponowaną strukturę, często nie wnosząc nic w zamian. Uwagi „no dalej, bo napięcie tu takie, że nożyczkami można ciąć” niejednokrotnie wybrzmiewały w sposób pretensjonalny. Jednak taka kreacja może mieć także wymiar uwspółcześnienia postaci, nadania jej realnego rysu, podmiotowości.

Twórcy przedstawiają współczesnego Don Juana z jego głupkowatymi tekstami, dążącego do nieustannego dogadzania sobie na różne sposoby, niezobligowanego do jakiejkolwiek odpowiedzialności, korzystającego z uciech życia – często kosztem innych wartości… To temat niejednokrotnie przerabiany, ale do końca omówiony być nie może. I całe szczęście, bo tylko dzięki temu możemy zadać sobie pytanie: ile z tej postawy jest we mnie? A pytania takie są bardzo cenne, bez względu na to, w jakim punkcie się znajdujemy.

Kinga Binkowska, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 43/2013

Teatr Lalek Pleciuga w Szczecinie

Don Juan, czyli…

Molier
na podstawie przekładu Tadeusza Boya-Żeleńskiego
reżyseria: Aleksiej Leliavski
scenografia: Aleksander Wochromiejew
muzyka: Jacek Wierzchowski
inspicjentka: Marzena Heropolitańska
obsada: Katarzyna Klimek, Marta Łągiewka, Rafał Hajdukiewicz, Mirosław Kucharski

premiera: 5 listopada 2011