Demiurg? Szaleniec? Artysta (Projekt P)

Demiurg? Szaleniec? Artysta (Projekt P)

Performans Ivo Dimcheva wzbudził ogólną dyskusję na temat tego, gdzie leżą granice sztuki, która instrumentalnie wykorzystuje widza do osiągnięcia zamierzonych celów. Widzę w tym przedsięwzięciu socjologiczny eksperyment badający naturę i uwarunkowania kulturowe człowieka.

Ivo Dimchev skrupulatnie działał według ustalonego planu. Artysta był świadomy tego, co robi, zadając sarkastyczne pytania czy dramaturgia wydarzenia jest na wysokim poziomie; udowadniał, że całość przedsięwzięcia nie jest przypadkowa, a on sam ma wszystko pod kontrolą. Uważam, że faktycznie tak było. Tylko  performans ma to do siebie, że tak naprawdę do końca nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy wyznaczone ramy wytrzymają i nie pękną pod wpływem określonej chwili, emocji. A taka możliwość zawsze istnieje, zwłaszcza w tej dziedzinie sztuki, która z założenia opresyjnie ingeruje w rzeczywistość.

Pomysł jest bardzo prosty: artysta staje się drag queen-wodzirejem, który zaprasza publiczność do „zabawy”. Sądząc po reakcjach, duża część widowni włączyła się w proponowaną grę bezrefleksyjnie. Prowadzący zaczyna niewinnie, proponując kilkadziesiąt złotych za „tworzenie na bieżąco poezji”, potem za wykonanie prostego tańca, za stepowanie. Chętnych nie brakowało. „Dam Ci stówkę, a zrób to, dam ci dwie, zrób tamto”. Prowadzący zaczął proponować coraz śmielsze zadania, jednocześnie podnosząc stawkę „wynagrodzeń”. Jeszcze pięciominutowy pocałunek przeszedł, ale protesty zaczęły się, kiedy Ivo wytaszczył na scenę materac i zaproponował chętnej parze dwa tysiące złotych za stymulację stosunku na scenie. Trafnie komentowało to, na ile jesteśmy otwarci, wyzwoleni.

Moim zdaniem było to wydarzenie wciągające, emocjonujące, niosące ze sobą wiele treści. Mogliśmy bezkarnie obserwować mechanizmy, które powodują społeczne zachowania. Ivo Dimchev jawił się jako bezlitosny demiurg wykorzystujący ludzi do stworzenia swojego dzieła. I muszę przyznać, że manipulacja udała mu się doskonale. Pojawiający się na scenie widzowie byli całkowicie bezbronni, wystawieni na krytykę, na pośmiewisko. A to przecież prowadzący paradował w stringach owinięty przeźroczystym woalem. On, pomimo nagości, był zupełnie zasłonięty kreacją, jaką stworzył, natomiast ochotnicy byli „nadzy”, nie posiadali tarczy chroniącej przed publicznością, która bardzo łatwo poddała się klimatowi jarmarcznej licytacji, bawiąc się przednio, jak hołota, w momencie kiedy na scenie licytowany jest człowiek.

Kinga Binkowska, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 97/2014

XLIX Przegląd Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2014
Ivo Dimchev (Amsterdam, Holandia)
Projekt P
pomysł i muzyka: Ivo Dimchev
opracowanie oprogramowania: Matteo Sisti Sette
występuje: Ivo Dimchev
koprodukcja: ImPulsTanz Vienna, Kaaitheater, Trouble festival (Les Halles), Hebbel Theater (Berlin), Volksroom, Humarts Foundation, Frascati (Amsterdam)
dofinansowanie: Flemish Community in Belgium
fot. Arya Dil