Człowieku, dokąd idziesz?

Człowieku, dokąd idziesz?

„Człowieczeństwo oznacza zupełną obcość pośród galaktyk. Dostateczny powód, żeby wspólnie z innymi wznosić świątynie niewyobrażalnego miłosierdzia” – tak przedstawił ideę człowieczeństwa Czesław Miłosz w Traktacie teologicznym. Zawsze wydawało mi się, że o sprawach ważnych –  religii, filozofii, wierze, teologii, Bogu i człowieku – trzeba mówić w wysokich rejestrach, nie do końca zrozumiale, wręcz tajemniczym. Czymś na kształt szyfru, który rozumieją jedynie wytrawni teologowie i filozofowie. Jednak Traktat teologiczny Miłosza i Tryptyk rzymski Jana Pawła II są świetnymi przykładami na to, że można do tak istotnych spraw podejść po ludzku, językiem prostym, czytelnym, ale i pięknym, pełnym poetyckich metafor. Jest to zderzenie na pierwszy rzut oka, dwu zupełnie różnych tekstów – poety i filozofa, mistyka i teologa.

Pierwszy z tekstów stanowi coś na kształt rozrachunku poety z życiem, jest dostrzeżeniem kryzysu wiary i cywilizacji, refleksją nad kształtem człowieka i jego psychiki. Tryptyk Jana Pawła II zaś jest poetyckim rozważaniem nad Księgą Genezis, rozprawą o kształcie świata i zadumą nad kondycją i kruchością ludzkiej istoty, nad istotą grzechu.

Andrzej Seweryn i Włodzimierz Nahorny w spektaklu Dwugłos w sprawach istotnych w dwóch częściach podjęli się bardzo trudnego zadania, ale jednocześnie posunięcia odważnego i istotnego. Ciepły, głęboki głos Seweryna sprawia, że czytany przezeń tekst zmusza nas do zatrzymania się na chwilę i zadumy nad własnym życiem i jego kierunkiem. Do tego wariacje muzyczne skomponowane przez Włodzimierza Nahornego, pełne improwizowanych fragmentów, tworzone  na bieżąco, jak gdyby w odpowiedzi na słowa czytane przez Andrzeja Seweryna. . Dwugłos stanowią tu więc nie tylko dwa teksty, dwie różne osobowości, dwa spojrzenia na jeden, jakże trudny temat. Ten dwugłos to także mowa i dźwięk, słowo i muzyka. Jazzowa muzyka – fragmenty Chopina, Szymanowskiego i własne kompozycje Nahornego sprawiły, że odbiera się ten spektakl bardzo emocjonalnie, indywidualnie. Sextet Nahornego staje się współtwórcą całego spektaklu, komentatorem i owym drugim głosem w sprawie.

Wyśmienita interpretacja Andrzeja Seweryna współbrzmi z aranżacjami bandu, tworząc bardzo spójną całość, zmuszającą widza do podjęcia refleksji. Nie można obok tego przedsięwzięcia przejść obojętnie. Trzeba przemyśleć swoje życie, postępowanie – i to jest właśnie piękne. W dalszym ciągu teatr potrafi nas skłonić do tego, by przystanąć i nie patrząc na świat, w który jesteśmy wciągnięci – jego pęd, degradację emocji, wartości – zastanowić się czy chcemy, żeby tak właśnie wyglądała nasza rzeczywistość. Mam poczucie, że Dwugłos jest przedstawieniem szalenie ważnym. Powrót do klasyki, do źródeł, pozwoli nam na poprawę i zmianę świata na lepsze, właśnie teraz, u progu cywilizacyjnego kryzysu wartości.

 Joanna Samołyk, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 53/2013

Dwugłos w sprawach istotnych dwóch częściach

Występuje: Andrzej Seweryn

Muzyka i opracowanie muzyczne: Włodzimierz Nahorny

Gra: Nahorny Sextet

Włodzimierz Nahorny – fortepian

Anna Gadt – śpiew

Henryk Gembalski – skrzypce

Wojciech Staroniewicz – saksofony

Mariusz Bogdanowicz – kontrabas

Piotr Biskupski – perkusja