Chroń swój dom (Koncert Finałowy i CO TO ZA DOM!)

Chroń swój dom (Koncert Finałowy i CO TO ZA DOM!)

Kapituła Nagrody im. Aleksandra Bardiniego przyznała tegoroczny Dyplom Mistrzowski Ewie Kaim – aktorce Narodowego Starego Teatru w Krakowie i wykładowczyni krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych. To ona także wyreżyserowała koncert towarzyszący finałowi Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki. Przypomniała w nim, że o swój dom trzeba dbać. Po obejrzeniu przygotowanego przez Kaim muzycznego widowiska zatytułowanego CO TO ZA DOM! dalsze uzasadnianie werdyktu Kapituły okazało się zbędne – artystka dała dowód swego talentu, dostarczając wielkich wzruszeń i gorzkich pytań.

Po swoich występach, stanowiących pierwszą część piątkowego wieczoru, finaliści Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki zajęli miejsca na widowni by oglądać koncert CO TO ZA DOM!. Był to bardzo dobry pomysł, ponieważ z takiego mistrzowskiego pokazu młodzi wykonawcy powinni czerpać wzory i inspiracje pełnymi garściami. Stanisław Linowski, laureat tegorocznego Grand Prix, a przy tym również nagrody dziennikarzy oraz Tukana publiczności (czyli kompletu statuetek), swoim świadomym wyborem repertuaru oraz świetnymi wykonaniami pozwala żywić nadzieję, że do takich właśnie występów, jak te oglądane później, zamierza aspirować. Zwycięstwo dały mu piosenki Trwoga Zbigniewa Wodeckiego oraz mpaKOmpaBIEmpaTA zespołu Lao Che. W pierwszym utworze finalista bazował na aktualności tekstu o sąsiedzkich waśniach, poszukiwaniu wrogów i podkomisjach nienawiści. Linowski nie odmówił sobie jednak również zabawnego urozmaicenia, wplatając w piosenkę motyw muzyczny z serialu Klan, świetnie zresztą korespondujący z tekstem Trwogi. Z kolei wykonanie kompozycji Lao Che to już zupełna zabawa muzyką i potwierdzenie komediowego talentu, jakim dysponuje ten student III roku aktorstwa na krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych.

Dla siódemki finalistów Konkursu z pewnością był to bardzo emocjonujący wieczór, ale za sprawą koncertu CO TO ZA DOM! emocji nie brakowało absolutnie nikomu. Najlepszym świadectwem tego, jak duży był to ładunek emocjonalny może być fakt, że wzruszenia nie zdołali ukryć nawet obecni na scenie artyści, gdy wysłuchiwali występów swoich koleżanek i kolegów. Nie mam też wątpliwości, że były to prawdziwe łzy i drżenie. Ewa Kaim wybrała utwory spójne tematycznie, ale i brzmieniowo – wykorzystane zostały bowiem mocne, rockowe numery. Bez zbędnych wstępów, konferansjerek, czasem nawet bez przerw między poszczególnymi wykonaniami, umożliwiających widzom nagrodzenie artysty brawami – koncert miał szybkie tempo i takie też było żonglowanie kolejnymi emocjami. Wśród artystów znaleźli się: Aleksandra Adamska, Weronika Kowalska, Katarzyna Nosowska, Ewelina Przybyła, Roman Gancarczyk, Krzysztof Globisz, Jerzy Trela. A wśród emocji: smutek, trwoga, żal, bunt, niezgoda. Mocny wstęp należał do Gancarczyka, śpiewającego Idzie wiatr Lao Che, a był to zaledwie początek tej niepokojącej drogi. „Bujam się bujam się rozdarta sosna” śpiewał aktor z towarzyszeniem dziewczęcego chórku, przemierzając scenę usłaną po brzegi kolorowymi maskotkami. Scenografię uzupełniły pomalowane na żółto krzesła i drabinki, gdzieniegdzie rozrzucono kapoki – znaleźliśmy się na statku, ale chyba nigdzie nie popłyniemy, bo przeszkodzi nam burza lub sztorm, jeśli sugerować się panującym na scenie nastrojem. Trio Adamska, Kowalska, Przybyła wyśpiewało tytuł koncertu i jednocześnie go uzupełniło: „Co to za dom, fundamenty w nim drżą”. Tekst Kreona Maanamu w silnej kobiecej interpretacji to przerażająco aktualne świadectwo tego, że „od dziesięcioleci nic się nie zmienia, te same żądze, te same pragnienia”. Z trójki wykonawczyń w kolejnym utworze solo pozostała Weronika Kowalska, która zaśpiewała Obcy w domu – piosenka Buldoga wybrzmiała z dziecięcej perspektywy. Taką bowiem rolę trzy wspomniane wcześniej aktorki miały do odegrania w koncercie, aby stanowić kontrast dla pozostałych artystów i wykonywać rockowe przeboje z charakterystycznym dla dziecka infantylizmem, ale i ufnością. Ewidentne stało się to w kolejnym songu, gdy, kołysząca się niczym podczas przedszkolnego występu, Aleksandra Adamska niewinnym głosikiem wyśpiewała Po co wam wolność Kultu. Był to też przełomowy moment koncertu, po którym Ewa Kaim bombardowała widzów jeszcze dobitniej komentującymi aktualną rzeczywistość pieśniami. Nie było zresztą w tym koncercie piosenek przypadkowych. Nie było też takich, które wywoływałyby drżenia nie tylko ze względu na tekst czy muzykę, ale i z uwagi na okoliczności, w których przyszło ten koncert realizować. 23 marca, czyli Czarny Piątek to wprost idealna okazja do tego, by ze sceny powiedzieć dosadnie o kilku ważnych sprawach. Adamska zresztą w utworze Kultu była absolutnie perfekcyjna – konsekwentnie ironizowała pod przykrywką nieświadomego, zadającego naiwne pytania dziecka: „Po co wam wolność, przecież macie telewizję” , w innym wersie: „przecież macie tyle pieniędzy”. Po tym wykonaniu oczywistym stało się, że nie mogłoby w koncercie CO TO ZA DOM! zabraknąć innego przeboju Kultu – Arahji. Zaskakujące natomiast, lecz również niezwykle spójne z koncepcją widowiska, było wplecenie w całość wiersza Zbigniewa Herberta Przesłanie pana Cogito – takie aktorskie zadanie od reżyserki otrzymał Jerzy Trela.

Dziewczęco-dziecięce trio zadało już na scenie swoje pytania i wyraziło mnóstwo obaw, które są dziś udziałem bardzo wielu ludzi – przyszła więc pora na to, by głos zabrali starsi artyści, dotychczas obecni na scenie w niemal nieruchomych pozycjach. Deklamujący wiersz Trela otworzył tę część występów, a po nim wkroczyła do akcji Katarzyna Nosowska ze swoim autorskim utworem Kto?. Po tym występie Nosowska zajęła miejsce obok Krzysztofa Globisza, by przytrzymywać tekst utworu Czesława Niemena i wspierać melorecytującego aktora w przekazywaniu słów Dziwny jest ten świat. Okazuje się, że aby wbić odbiorcę w fotel i nie pozwolić żadnej myśli skupić na czymkolwiek innym, jak tylko nad tym, że „ludzi dobrej woli jest więcej” wcale nie trzeba wymawiać czy wyśpiewywać tekstu wyraźnie. Charyzma Globisza w połączeniu ze świetnie znanym przebojem Niemena objawiły całą bolesną prawdę tego tekstu. Tę piosenkę wykonała po chwili jeszcze raz Ewelina Przybyła – reżyserka koncertu tym sposobem pozwala kompozycji Niemena zaistnieć w pełni z muzyczną oprawą, tak jak pozostałym utworom. W finale artyści spotykają się, by zaśpiewać Sen o Warszawie. Finałowy song jest łyżeczką miodu, którą Ewa Kaim decyduje się na koniec podarować zdruzgotanym i przejętym widzom.

CO TO ZA DOM! to zdecydowanie coś więcej, aniżeli tylko zbiór niezwykle ważnych i aktualnych piosenek, które zabrzmiały w świetnych wykonaniach i aranżacjach. Ewa Kaim z ogromną wrażliwością spojrzała na dom, o którym chciała opowiedzieć muzycznym widowiskiem. Pokazała również jak perfekcyjnie odczytywać emocje zawarte w wykorzystanych przez siebie polskich piosenkach, by później na ich fundamencie zbudować inne, jeszcze większe wzruszenia. Oby Ewa Kaim zechciała w przyszłych latach odwiedzać w marcu Wrocław, bo postawioną przez siebie poprzeczkę być może będzie w stanie przeskoczyć tylko ona sama.

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław 

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 230/2018

39. Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu

Finaliści Konkursu Aktorskiej Interpretacji Piosenki
Prowadzenie: Roman Gancarczyk
Muzycy: Marcin Partyka – aranżacje, kierownictwo muzyczne, piano, klawisze, Jerzy Małek – trąbka, Tomasz Pfeiffer – gitary, Rafał Grząka – akordeon, Paweł Puszczało – kontrabas, Cezary Konrad – perkusja

Występują: Beata Banasik, Emilia Kudra, Małgorzata Walenda, Kinga Zygmunt, Stanisław Linowski, Wojciech Dereń, Marcel Sabat

CO TO ZA DOM!
Reżyseria: Ewa Kaim
Dramaturgia: Włodzimierz Szturc i Ewa Kaim
Scenografia, światło, kostiumy: Mirek Kaczmarek
Muzyka i aranżacja: Dawid Sulej Rudnicki
Asystent reżysera: Ewa Rucińska
Asystent scenografa: Krystian Szymczak

Występują: Aleksandra Adamska, Weronika Kowalska, Katarzyna Nosowska, Ewelina Przybyła, Roman Gancarczyk, Krzysztof Globisz, Jerzy Trela

Zespół: Dawid Sulej Rudnicki (fortepian, trąbka), Grzegorz Bąk (bas), Michał Peiker (perkusja), Marcin Konieczkowicz (saksofony), Marcin Stefaniak (saksofony), Szymon Kamykowski (saksofony), Mariusz Stępień (saksofony, klarnet), Dominik Bieńczycki (skrzypce, gitara), Beata Wołczyk (I skrzypce), Marcelina Grodzicka-Myślak (altówka), Kinga Chudzikowska (wiolonczela), Paulina Mastyło-Fałkiewicz (II skrzypce)

Premiera: 23 marca 2018

fot. Tomasz Walkow

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa ze specjalnością krytyka artystyczna. W teatraliach od 2010 roku. Recenzuje spektakle także dla artPapieru, Czasu Kultury i redaguje dział Teatr w „2Miesięczniku. Piśmie ludzi przełomowych”. Kiedy nie przesiaduje we wrocławskich teatrach lubi uprawiać turystykę teatralną, choć żałuje, że wciąż ma na to zbyt mało czasu.