Być czy mieć? (Tim Talar albo sprzedany śmiech)

Być czy mieć? (Tim Talar albo sprzedany śmiech)

„Nic nie utraci ten, co nie miał nic” – bo i co mógł stracić Tim, czternastoletni bohater spektaklu Tim Talar albo sprzedany śmiech? Był wychowywany przez macochę, miał przyrodnią siostrę Hildę, jego tata zmarł. Właściwie nic już nie można mu było odebrać. A jednak miał coś, co było obiektem pożądania samego Szatana – śmiech.

Śmiech w sztuce jest symbolem radości życia, zwykłej radości dziecka, czegoś, co nie ma wymiaru materialnego, więc jest nie do odebrania. Ale to dla Szatana nie problem − on zawsze znajdzie sposób, żeby zrealizować swój cel. Diabeł wie, że rzeczy materialne nie są dla człowieka najważniejsze – nadrzędną wartością jest być, a nie mieć. To człowiek często o tym zapomina, w natłoku codziennych trosk, zmartwień o jutro. Wydaje się, że możemy sprzedać wszystko, bo „wszystko jest na sprzedaż, wszystko można kupić, zawsze jest ktoś, kto zechce zapłacić”. Ten błąd popełnia Tim – sprzedaje śmiech. Szybko się okaże, że stracił coś cennego, czego nie mogą mu zastąpić ani pieniądze, ani podziw, ani chwała – stracił radość życia.

Prologiem historii jest rozmowa dwóch „głupich” pacynek – Diabła ze Sługą. Scena ma infantylny charakter. Oto silniejszy bije słabszego, a przy okazji obaj opowiadają „głodne kawałki”. Pozornie bezsensowna sytuacja nabiera sensu po obejrzeniu całego spektaklu. Widz chyli czoła przed kunsztem Diabła, choć ten w codziennym życiu wydaje się małą, śmieszną pacynką, lalką nienaturalnej wielkości, z podłożonym głosem. Szatan jako pacynka śmieszy, ale przedstawienie przypomina, że Diabeł, jeśli zechce, może przybrać postać barona, osoby dostojnej i zamożnej, podziwianej i szanowanej.

Spektakl stawia jedno z najważniejszych pytań: „być czy mieć?”, a jednocześnie wytycza kierunek. To ważne zwłaszcza współcześnie, kiedy mieć wypiera być. Dzięki podobnym spektaklom można na trwałe zapisać w świadomości młodego człowieka to, co tak naprawdę w życiu się liczy. Mały widz z pewnością nie będzie się nudził – najpierw rozbawi go pierwsze spotkanie z Diabłem, potem znajdzie się na wyścigach konnych, żeby na koniec poczuć smak morskiej przygody. Fantastyczny świat przedstawienia nie pozostawi obojętnym też starszego odbiorcy. Ten usłyszy fantastyczną muzykę i niezwykły głos Hildy (Dagny Cipora). Ci, którzy oczekiwaliby czegoś więcej, mogą liczyć na cukierki od mamy Tima (Barbara Napieraj).

Paulina Makar, Teatralia Rzeszów
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 65/2013

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

Tim Talar albo sprzedany śmiech

James Krüss
adaptacja: Jan Dvořak
przekład: Włodzimierz Fełenczak
inscenizacja i reżyseria: Ireneusz Maciejewski
scenografia i kostiumy: Barbara Guzik
muzyka: Piotr Nazaruk
choreografia: Ewelina Ciszewska
teksty piosenek: Malina Prześluga
obsada: Małgorzata Machowska, Barbara Napieraj, Beata Zarembianka, Michał Chołka, Waldemar Czyszak, Józef Hamkało, Adam Mężyk, Mateusz Mikoś, Robert Żurek, Dagny Cipora (gościnnie)

premiera: 1 czerwca 2013

fot. mat. teatru

Paulina Makar –  rocznik 1989, studentka filologii polskiej,  zafascynowana historią sztuki. Przygodę z literaturą rozpoczęła od książek Małgorzaty Musierowicz, by na zawsze pokochać literaturę polską. Ceni literaturę rosyjską, francuską i niemiecką. Pasjonatka teatru. Mieszka w Rzeszowie, współpracuje z studencką gazetą „Melanż”.