Bić się czy nie bić? (Bitwa Warszawska 1920)

Bić się czy nie bić? (Bitwa Warszawska 1920)

Współczesny teatr udziela nam ciągłych lekcji historii, a jednocześnie pogrywa z naszymi oczekiwaniami i wiedzą. Strzępka i Demirski nie udzielają odpowiedzi ani nie zajmują stanowiska historyków, pokazują raczej, jak przeszłość nieustannie powraca w teraźniejszości. Zderzają wiele różnorodnych opowieści, często niesłusznie wrzucanych do jednego worka tematycznego. Swoim aktorom zaś pozwalają się coraz bardziej rozgadywać.

Bitwa Warszawska to nie tylko spektakl dokonujący rewizji przeszłości historycznej Polski, lecz także refleksyjne rozmowy przeciwstawiane ciągłym hukom i krzykom rozgrywanym na scenie. Po raz kolejny widz styka się ze świadectwami historii, o której – poza szczątkowymi relacjami czy hasłami w podręcznikach szkolnych, kreującymi wypaczoną wizję przywódców – tak mało wiadomo. Tandem ironicznie wzbogaca żywoty wielkich. Okazuje się na przykład, że Piłsudski, będący figurą wyzwolenia narodu i gwarantem sukcesów militarnych w międzywojniu, ciągle szuka pretekstu do drzemki.

Scenę zastawiono z rozmachem. Z początku tylną ścianę wypełniają mundury i koszule wojskowych zajmujących różne stopnie w militarnej hierarchii. Po prawej siennik i kawałki szmat. Woda, krew i kurz mieszają się ze sobą, wylewane z wiader, wysypywane na podłogę oraz ludzi. Aktorzy wydają się mali, gdy stoją w głębi, a wrażenie to wzmaga druga część scenografii, odkryta chwilę po rozpoczęciu spektaklu. Widzimy zniszczone wnętrze opery, pokryte pyłem, materiałami i sianem. Wszystkie instrumenty leżą w nieładzie, część uległa zniszczeniu, a pulpity przekrzywiono. W obrębie tego gruzowiska poruszają się postaci. Tam rozgrywają się fragmenty ze śpiewem i tańcem. Przeciwwagą dla zawalonej przestrzeni jest ascetyczny pas przed rampą, z kilkoma krzesłami, ławką i stołem.

Krótkie napisy, wyświetlane z tyłu, wskazują nam konkretne momenty historyczne. Poza tym akcja rozgrywa się w trakcie zbliżania się Rosjan do Warszawy i na chwilę przed podjęciem przez Piłsudskiego i jego popleczników decyzji o natarciu. Słyszymy odgłosy walki i obserwujemy różne „ważne osoby” sceny politycznej, które zastanawiają się nad najbliższymi losami stolicy, jak również toczą refleksyjne dyskusje o aktualnym ustroju państwa. Rozmowy trochę ponure, ale komiczne. Śmiejemy się, bo wszystkie te rozpolitykowane „gadki” są żywcem wyjęte z naszej rzeczywistości. W spektaklu nie brak też mocnych słów kontrapunktujących przydługie wypowiedzi. Oryginalny cytat, wyjęty z mowy Piłsudskiego, ucina wszelkie rozwlekłe dywagacje: „Naród wspaniały, ale ludzie – kurwy”.

Twórcy świadomie pozwalają aktorom na chwilę wyjść z ról… W końcu wszyscy jesteśmy „jednym narodem”, a nasze losy rozważamy nie tylko w świecie teatralnej fikcji, lecz także podczas performatywnego spotkania. Na pierwszy plan wychodzi Juliusz Chrząstowski, który zaczyna rozwodzić się nad ekonomicznymi i prawnymi aspektami teatru, za przykład biorąc imitację wódki. Ta nie nadaje się do częstowania publiczności, a jednak aktorzy „upijają się” nią na umór. W dyskusji o polskości nie może przecież zabraknąć tego szlachetnego trunku.

Pojawiają się wątpliwości natury ontologicznej i tym samym wątpliwości: czy przeszłość jest nieodłącznym składnikiem teraźniejszości, a „wczoraj” wpływa na „dziś”. Twórcy spektaklu, mimo że delikatnie sympatyzują z historycznym Dzierżyńskim, starają się śledzić różnorodne modele tworzenia się stronnictw i opcji politycznych oraz nastroje wśród rozlicznych głosów ludności. Okazuje się, że niegdysiejsi reprezentanci chłopów, burżuazji, patriotów, „zagraniczniaków” i komunistów mają swoje odpowiedniki na współczesnej arenie politycznej.

Kaja Podleszańska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 83/2014

Narodowy Stary Teatr imienia Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Bitwa Warszawska 1920

Paweł Demirski

reżyseria: Monika Strzępka

choreografia: Cezary Tomaszewski

scenografia: Michał Korchowiec

muzyka: Jan Suświłło

obsada: Marta Ojrzyńska, Małgorzata Zawadzka, Anna Radwan-Gancarczyk, Dorota Pomykała, Grzegorz Grabowski, Marcin Czarnik, Michał Majnicz, Rafał Jędrzejczyk, Krzysztof Globisz, Juliusz Chrząstowski

premiera: 22 czerwca 2013

rys. mat. teatru

Kaja Podleszańska – 1992, studentka teatrologii na UJ, feministka, miłośniczka szeroko pojętej literatury i zdrowego jedzenia, lubi słońce, mieszka w Krakowie.