Bezradność (HamletMaszyna)

Bezradność (HamletMaszyna)

W Bielańskim Ośrodku Kultury alternatywny teatr La M.ort wystawił HamletaMaszynę Heinera Müllera. Mimo że sztuka jednego z najwybitniejszych dramaturgów niemieckiego obszaru językowego liczy zaledwie osiem stron, to pozostaje jego najczęściej wystawianym i najsłynniejszym tekstem. Nie jest to utwór łatwy do przedstawienia, gdyż brak w nim przejrzystej konstrukcji, natomiast  aspekty polityczne wyrażane są poprzez poetycką formę, a nie treść. W korelacji treści i formy to forma przyjmuje prymarną funkcję. Treść jest tylko „arche” – początkiem, podstawowym budulcem.

W tekście Heinera Müllera występują dwie postacie: Hamlet i Ofelia. W przedstawieniu grupy La M.ort Ofelię odegrała Olga Omeljaniec, która była świadoma wypowiadanych słów, mówiła wolno i wyraźnie, stopniowo budowała napięcie. Pozostała trójka aktorów (Arek Detmer, Klaudiusz Kaufmann, Arkadiusz Smoleński) wcieliła się w rolę Hamleta, czy raczej wypowiadała sentencje, które do niego należały.

Reżyserka Ewelina Kaufmann, dzięki umiejętnej grze światłem, osiągnęła efekt rozczłonkowania Hamleta na kilka postaci scenicznych. Poprzez nierównomierne oświetlenie sceny wytworzyło się kilka płaszczyzn. Na pierwszej widać Arka Detmera siedzącego na fotelu. Na drugim planie znajdują się Klaudiusz Kaufmann i Arkadiusz Smoleński. Wszyscy wypowiadają kwestie Hamleta, czemu towarzyszy mroczna, tajemnicza muzyka Macieja Kierzkowskiego. W czasie tego krótkiego muzycznego interludium cała scena zostaje zaciemniona. Możemy wczuć się w panujący nastrój, uchwycić świat sceniczny, napawać się nim. Dopiero słowo, muzyka, gra świateł tworzą spójną, koherentną całość. Powodują, że groza utworu zaczyna wybrzmiewać.

Dramat Heinera Müllera mówi o tym, że nie sposób odnaleźć własną tożsamość w świecie zmechanizowanym, w którym słabsze jednostki są wykluczane, a bunt przestał już być możliwy. Pada w nim sentencja Hamleta: Nie jestem Hamletem. Nie będę grał odtąd żadnej roli. Moje słowa nie mają już nic do powiedzenia. Moje myśli wysysają krew z obrazów. Mój dramat już się nie odbędzie.

Spektakl Eweliny Kaufmann tę sentencję wyraża. Hamlet został rozczłonkowany, stał się bohaterem zbiorowym. Zdekonstruowane „ja” tak naprawdę nie istnieje. Kwestie Hamleta, choć kreują sceniczną rzeczywistość, to nie mogą w żaden sposób wpłynąć  na realną rzeczywistość .. Słowa  tracą tu swoją podmiotowość. Nie sposób odpowiedzieć na pytanie, które „ja” Hamleta jest prawdziwe – to hamletyczne pozostaje tak naprawdę niewypowiedziane. Sądzę, że ta myśl przenosi się także na grunt społeczny. Być może trwający proces liberalizacji, który, spowodował, że nasz hamletyzm został uśmiercony. Możemy wyrażać się tylko poprzez krzyk, który jest tak naprawdę wyrazem bezradności. Ta niemożność działania w spektaklu Kaufmann jest wprost porażająca, odczuwalna na każdym kroku. Największym dramatem Hamleta wydaje się to, że brak w nim jakiejkolwiek tragedii.

Jakub Grabowicz, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 58/2013

Teatr La M.ort w Bielańskim Ośrodku Kultury w Warszawie

HamletMaszyna

Heiner Müller

przekład: Jacek St. Buras

reżyseria: Ewelina Kaufmann
muzyka: Maciej Kierzkowski
kostiumy: Joanna Hawrot
obsada: Olga Omeljaniec, Arek Detmer, Klaudiusz Kaufmann, Arkadiusz Smoleński,

Grupa La M.ort

premiera: 27 września 2012

fot. Marcelina Rezler