Bez rozczarowania (Don Juan)

Bez rozczarowania (Don Juan)

Teatr im. C. K. Norwida już dłużej nie mógł czekać. Zarówno zespół aktorski, jak i jeleniogórska publiczność zasłużyli na zmiany, których nie sposób nie zauważyć w nowych działaniach instytucji powracającej do życia pod nową dyrekcją. Przewodnictwo Piotra Jędrzejasa zainaugurowała pierwsza premiera w sezonie. Do pracy nad realizacją tekstu Moliera Don Juan zaproszono reżysera Michała Kotańskiego, który nie poddał się presji powierzonego mu niełatwego zadania. Tym razem rozczarowania nie było, a wręcz przeciwnie.

Środowisko teatralne Jeleniej Góry zmieniło się w ostatnich latach. Nie było to miejsce odwiedzane tłumnie ani przez miejscowych teatromanów, ani miłośników teatru podróżujących po kraju. To zaczyna się jednak zmieniać, bo – jak się okazuje – znów jest czym się pochwalić.

Sama interpretacja wybranego utworu nie jest rewolucyjna. Główny bohater znanego dramatu to, jak można się spodziewać, libertyn bez zasad, dzielący się swoimi urokami z każdą napotkaną na swojej drodze niewiastą. Jakże mógłby pozbawić ich tej chwili rozkoszy? Wszystko to w imię niezależności i wyświęcanego hedonizmu. To, co cenne w reżyserii Michała Kotańskiego, to brak usilnego wpisania tej historii w schematy współczesności. Pojawia się za to ciekawa gra ze stylistyką polskiego folkloru i burżuazji. Inscenizacyjnie sprawdziło się to o wiele lepiej niż wprowadzone w drugiej części spektaklu rozwiązania, takie jak wytatuowane ciało Don Juana czy klasyczny garnitur. Mimo to kostiumy Anny Chadaj i scenografia Tomasza Brzezińskiego tworzą nie do końca przewidywalną oprawę dla znanej fabuły. Niepotrzebne okazują się natomiast projekcje wizualne, które nie wpasowały się w przyjętą konwencję.

Z motywów uwspółcześnionych warto wspomnieć o poruszonej w przedstawieniu kwestii człowieka rozwiązłego – gwiazdy, bóstwa. Choć momentami można było doszukiwać się inspiracji czerpanych z ostatnich dokonań Jana Klaty (choćby Hamlet w Schauspielhaus Bochum), to motyw ten został z wyczuciem wprowadzony w akcję spektaklu. Dużą zasługę widzę tu w pracy choreografki Izabeli Chlewińskiej. Nie sposób nie zauważyć przemyślanego i trafionego konceptu samego ruchu scenicznego aktorów. To bardzo zdolny, doświadczony zespół, który jednak potrzebuje odpowiedniego pokierowania. Takie bez wątpienia miało miejsce podczas prac nad Don Juanem, co widać dobrze w grze aktorów. Na pierwszy plan wysuwa się Piotr Konieczyński (Sganarel), który swoim urokiem potrafi rozbawić do łez. Jest to jednak weteran jeleniogórskiej sceny. Najbardziej i najmilej zaskakuje odtwórca tytułowego bohatera – Robert Mania. Świetnie poradził sobie jako kochanek i uwodziciel o zaskakującym uroku. Dotychczasowe role nie dawały mu takiej przestrzeni do zaprezentowania swoich możliwości, a są one obiecujące.

Nie zawodzi również warstwa muzyczna stylizowana na Molierowskie czasy, a jednocześnie przypominająca linie melodyczne współczesnych filmów sensacyjnych. Marcin Mirowski zadbał o to, by łączyła klimat realiów dramatu wpisanych w tekst z tym wykreowanym przez reżysera. Współgra ona z kolorystyką i animacją świateł oraz całą choreografią. Taka energia i poziom wrażeń estetycznych w ostatnich latach obce były rodzimym produkcjom jeleniogórskiego teatru.

Zmiany i przedsięwzięcia podejmowane przez nowego dyrektora Piotra Jędrzejasa już w pierwszym miesiącu zaowocowały udaną premierą. Oby był to jedynie początek powrotu dobrej passy całego zespołu. Stać ich na wiele, jednak pokazać to mogą jedynie pod dobrym przewodnictwem. Ten sezon zweryfikuje wybór na to najważniejsze stanowisko w teatrze. Jak dotąd zapowiada się bardzo obiecująco.

Zuzanna Bućko, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 75/2013 

Teatr im. C. K. Norwida w Jeleniej Górze

Don Juan

Molier

przekład: Bohdan Korzeniewski

reżyseria: Michał Kotański

scenografia: Tomasz Brzeziński

kostiumy: Anna Chadaj

choreografia: Izabela Chlewińska

kompozytor: Marcin Mirowski

projekcje: Michał Jankowski

występują: Elwira Hamerska-Kijańska, Magdalena Kępińska, Elżbieta Kosecka, Iwona Lach, Anna Ludwicka-Mania, Marta Łącka, Małgorzata Osiej-Gadzina, Robert Dudzik, Jarosław Góral, Jacek Grondowy, Andrzej Kępiński, Piotr Konieczyński, Kazimierz Krzaczkowski, Robert Mania, Jacek Paruszyński/Bogusław Kudłek, Bogusław Siwko, Tadeusz Wnuk

premiera: 26 października 2013

fot. archiwum teatru

Zuzanna Bućko (1995) – jeszcze licealistka, ale już tupie nóżkami na myśl o studiach; zakochana po uszy w teatrze, który męczy psychiczne, i teatrze dla dzieci, gdzie bezwstydnie wraca do pierwotnych reakcji na sceniczne bodźce.