Baśń tysiąca barw

Baśń tysiąca barw

Niewiele trzeba, aby przeżyć wieczór jak z Baśni z tysiąca i jednej nocy. Nie trzeba kupować biletów lotniczych, rezerwować miejsca w hotelu gdzieś nad Eufratem, nie trzeba nawet wyjeżdżać z Warszawy. Wystarczy przyjść do Romy, wsiąść na dywan i… odlecieć.

Historię Aladyna i Dżasminy znamy zapewne z animowanego filmu Walta Disneya. Kto z nas nie marzył, aby znaleźć przypadkiem lampę z Dżinem w środku? Dziś dżin pojawia się raczej w towarzystwie toniku, a ze wspomnienia o cudownie prostej w przekazie historii niewiele zostało. Teatr Roma, zapraszając dzieci i ich rodziców, przywołuje wspomnienia niesione w ciepłej historii i wyjątkowym wykonaniu.

Klasyczne wątki fabuły tego rodzaju bajek, choć mogą wydawać się banalne, ciągle mają moc oddziaływania. Miłość nie zna granic – teraz wiemy to bardziej niż kiedykolwiek. Żadna odległość, położenie geograficzne i różnice społeczne nie są w stanie jej przeszkodzić. Mezalianse zdarzały się i zdarzać się będą, zaopatrując kroniki miłości w coraz to nowsze tomy historii ludzkich. Despoci żądni władzy istnieli i podobnie istnieć im przyjdzie także w przyszłości. Bez nich nasza historia może nawet nie byłaby tak dynamiczna i ciekawa jak do tej pory. Znajdziemy mnóstwo Dżafarów, dążących do celu po drodze wysłanej ofiarami makiawelicznej walki ku jednemu, absolutnemu i subiektywnemu celowi. Znajdziemy w końcu mnóstwo przykładów prawdziwej i serdecznej przyjaźni, która nie kieruje się własnym interesem i przepełniona jest dziecięcą miłością do drugiej osoby.

Spektakl muzyczny został wyreżyserowany przez Wojciecha Kępczyńskiego oraz Sebastiana Gonciarza przy współpracy szeregu realizatorów. Stworzono zachwycającą całość. Na owacje, oprócz gry aktorskiej, zasługuje scenografia Grzegorza Policińskiego, kostiumy Doroty Kołodyńskiej oraz choreografia Pauliny Andrzejewskiej. Ze sceny docierała do nas feeria soczystych barw, błyszczących ozdób, ciepłych w barwie strojów i kuszących wystrojów scenograficznych. Tańczące z uśmiechem, przepiękne postacie, rozsiewające radość każdym swoim zamaszystym ruchem, tworzyły jakąś urzekającą, magiczną aurę wokół przedstawienia. Prosta fabuła dała poczucie bezpieczeństwa i pewność, że – niezależnie od labiryntów wydarzeń i przypadków – główni bohaterowie skończą w swoich ramionach, utwierdzając widzów w przekonaniu o pozytywnym zakończeniu odwiecznej walki dobra ze złem. Wszystko to sprawiało, że koniec widowiska pozostawiał niedosyt, był jak wybudzenie z pięknego snu, które wiąże się z rozczarowaniem i prośbą o więcej. O ile ze snem sprawa się komplikuje, o tyle bilet do teatru można kupić jeszcze raz.

Aladyn Jr zachwyca blichtrem i przepychem, a także bogatymi rozwiązaniami technicznymi na scenie. Jednak nie chcę zdradzać za dużo, odsyłam do teatru, aby przekonać się samemu. Jest to spektakl atrakcyjny pod każdym względem i stanowi wspaniałą przygodę zarówno dla małych, jak i nieco większych widzów.

Aleksandra Pyrkosz, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 44/2013

Teatr Roma w Warszawie

Aladyn Jr

reżyseria: Wojciech Kępczyński, Sebastian Gonciarz

przekład: Daniel Wyszogrodzki

kierownictwo muzyczne: Maciej Pawłowski

scenografia: Grzegorz Policiński

kostiumy: Dorota Kołodyńska

fryzury: Jaga Hupało

make up: Sergiusz Osmański

choreografia: Paulina Andrzejewska

przygotowanie wokalne: Lena Zuchniak

reżyseria dźwięku: Włodzimierz Kowalski, Artur Jóźwik

projekty projekcji: Adam Kelner

obsada: Robert Rozmus/Tomasz Steciuk, Jakub Mróz/Wojtek Rotowski/Sergiusz Olejnik/Paweł Kubat, Olga Kalicka/Katarzyna Sawczuk/Justyna Bojczuk/, Jacek Lenartowicz/Damian Aleksander, Wojciech Paszkowski/Jakub Szydłowski, Jerzy Jan Płoński/Monika Rowińska, Grzegorz Pierczyński, Ewa Lachowicz

premiera: 27 listopada 2011