Alright now! (Happy Now?)

Alright now! (Happy Now?)

W Happy now? Lucindy Coxon centralną postacią jest Kitty. Imię to nie pasuje do charakteru kobiety, która twardo stąpa po ziemi, wie czego chce, nie lubi się łasić, nie jest słodka, nie traci czasu na zbędne czułości. Dramat w reżyserii Adama Sajnuka na deskach Teatru Polonia pokazuje życie współczesnej kobiety w soczewce, a pytajnik przy tytule sztuki jest jak zdanie twierdzące.

Spektakl zaczyna się na proscenium przy wyjściu ewakuacyjnym. Rozmowa pomiędzy Kitty (Maria Seweryn) i Michaelem (Adam Sajnuk) w hotelu konferencyjnym o tym, czego pragną kobiety, czego pragnie Kitty. Klasyczna sytuacja, kontekst delegacji biznesowej, tymczasowość hoteli, uwodzenie przez nielekko znarcyziałego biznesmena. Michael jednak przekracza przestrzeń intymną protagonistki, łapiąc za pierś pod bluzką. Kitty jakoś sobie z tym radzi.

Wraca do domu. Czeka na nią mąż. Nauczyciel, który w stu procentach poświęca się swojej pracy, zapominając, że najważniejszymi uczniami są jego dzieci. Zwolnił się z poważnej, międzynarodowej firmy, aby odetchnąć i mieć więcej czasu dla rodziny. Johny (Bartłomiej Topa) staje się jednak jeszcze bardziej wyobcowany z codziennych obowiązków, a różaniec nieporozumień i kłótni z Kitty doprowadza go do szału. Do pracy przychodzi wyczerpany psychicznie. Kitty jakoś sobie z tym radzi.

Johny i Kitty mają przyjaciół. Bogaci, bez celu, bez ambicji, bez sensu. Co najgorsze, bez miłości. Miles (Bartosz Opania) i Bea (Katarzyna Kwiatkowska) żyją w blichtrze współczesnej architektury wnętrz, wysmakowanych alkoholi, beznamiętnej i nieintelektualnej rozrywki. Są antyprzykładem miłości małżeńskiej. Miles za najlepszy środek stylistyczny w kontakcie z żoną uważa sarkazm i cynizm. Bea nie ma żadnego głosu w swoim związku, chyba że dotyczy wystroju wnętrza (dylemat farby: biel alabastrowa, biel perłowa, biel chamois). Wkraczają w proces separacji. Miles zapija się i pomieszkuje u Johny’ego i Kitty. Kitty jakoś sobie z tym radzi.

Protagonistka ma matkę (Małgorzata Rożniatowska). Ciężki przypadek. Zasiedziała się w oczekiwaniu na telefon od męża, który i tak by nie odebrała. Jest zła i rozgoryczona, i te emocje chce przenieść na niego. Nie jest przyjazną osobą. Nie potrafi być już matką. Kitty jakoś sobie z tym radzi.

Kitty cały czas musi sobie jakoś radzić. Z molestowaniem, z ciężkimi relacjami z najbliższymi, z obowiązkami w pracy, z uciekającym czasem przez palce. Zawsze musi spełniać oczekiwania. Stawiać czoła przeciwnościom. Rozmawiać o trudnych sprawach. Zastępuje przewodniczącą komisji naukowej w walce na raka. W tym gromie obowiązków i wyrywaniu uciekającemu czasu tego co swoje nigdy nie ma czasu na głos zadąć sobie tytułowego pytania. Czy jest szczęśliwa? To pytanie wisi w powietrzu. Oddelegowany na czas nieokreślony moment odpowiedzi sprawia wrażenie, że Kitty nigdy nie będzie miała okazji poznać odpowiedzi. może nie: Happy now?, ale: Alright now?

Spektakl Adama Sajnuka jest typowym teatrem o klasie średniej dla klasy średniej. Bawiliśmy się świetnie. Puentę też złapaliśmy. Coś jednak przeszkadzało w stuprocentowo dobrym odbiorze. Na pewno nie była to rewelacyjna scenografia, na pewno nie sącząca się z głośników lekka muzyka, na pewno nie absolutnie fantastyczna gra Bartosza Opani. Może to te przekleństwa, których nasycenie na jednostkę czasu było zbyt dotkliwe. Może sporadyczne, ale jednak, pomyłki aktorów i wchodzenie sobie w kwestię.

Aleksandra Pyrkosz, Teatralia Warszawa
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 137/2015

Teatr Polonia

Lucinda Coxon

Happy Now?

Data premiery: 16 kwietnia 2015

Tłumaczenie: Klaudyna Rozhin

Reżyseria i światło: Adam Sajnuk

Scenografia i kostiumy: Katarzyna Adamczyk

Muzyka: Michał Lamża

Asystent scenografa i kostiumologa: Małgorzata Domańska, Łukasz Kowalik

Asystent reżysera i producent wykonawczy: Marta Więcławska

Asystent producenta wykonawczego: Justyna Kowalska

Obsada:

Katarzyna Kwiatkowska, Małgorzata Rożniatowska, Maria Seweryn, Rafał Mohr, Bartosz Opania, Adam Sajnuk, Bartłomiej Topa

premiera: 16 kwietnia 2015

fot. Luka Łukasiak