28. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka

28. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka

Zanim 28. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka został oficjalnie otwarty, na scenie Teatru Lalki i Aktora w Łomży widzowie mogli zobaczyć wybuchowy i zaskakujący wstęp. Krótka scenka, w której aktor (Tomasz Bogdan Rymkowski), ubrany w prochowiec z charakterystyczną fryzurą w ząbek czesaną, wyciąga zza kulis walizkę z… przymocowanym ładunkiem wybuchowym. Po chwili na scenie pojawiają się kłęby dymu, słychać przerażające dźwięki eksplozji, a światło niepokojąco gaśnie, aby po chwili zaczęły pojawiać się dosadne błyski potęgujące efekt bomby. A gdy kurz opadł, na scenie pojawił się pegaz – niewątpliwy symbol wydarzenia.

Łomżyńskie Festiwal to marka znana i ceniona na całym świecie – nie jest to absolutnie stwierdzenie na wyrost. Ten kulturalny tygiel widać w programie Festiwalu, zaproszone grupy teatralne to mieszkańcy między innymi Niemiec i Francji, ale również tak odległej od Polski Japonii czy Singapuru. Uczestnicy chętnie wracają na festiwalową scenę. Dlatego co roku przed organizatorami stoi koleje wyzwanie – jak sami zaznaczają – dbać o to, by w repertuarze pojawiały się nowe, coraz ciekawsze propozycje. Dla nudy jest tu wstęp wzbroniony.

W tym roku spośród 110 zgłoszeń wyłoniono do programu konkursowego 15 spektakli z Polski i zagranicy. Motyw przewodni tegorocznego Festiwalu to: „Teatr nie ma granic”. Oprócz spektakli konkursowych, w programie znalazło się wiele imprez, które towarzyszyły Festiwalowi – przede wszystkim w plenerze. Była to niewątpliwa możliwość spotkania widzów z twórcami w innej przestrzeni – nie tylko na starym rynku, lecz także w galerii, w której można było zobaczyć wystawę Neurologiczna kąpiel według Pavla Hubički, w kawiarence teatralnej czy saloniku literackim przy ul. Makowej.

Pierwszy dzień Festiwalu rozpoczęły niezwykłe przedstawienie A niech to gęś kopnie, pantomima Pan Bam i ptak Agrafka, mroczna historia o zakochanych, którzy nie byli małżeństwem (Powinna powiedzieć nie, Grecja), oraz opowieść o dzielnych i nieustraszonych rycerzach (Palladyni Francji, Włochy). Pierwsze dwa spektakle były skierowane przede wszystkim do dzieci. Obydwie historie poruszały temat przyjaźni, jednak A niech to gęś kopnie bardziej bawiła, natomiast pantomima Pa Bam i ptak Agrafka to historia, w której na pierwszym planie jednocześnie zjawia się nostalgia i symbolika.

Wieczorna część pierwszego dnia Festiwalu to już zdecydowanie spektakle dla widzów dorosłych. Według mnie najbardziej wyróżniali się Paladyni Francji. To jednen z tych spektakli, które wywołują niesamowitą radość w odbiorcy nawet po ciężki dniu. Nie tylko pokazują ciekawą, trochę nieprzewidywalną dla widza, historię wojowniczych rycerzy, ich przygód oraz dość dziwnych jak dla rycerzy rozterek. Do tego nietuzinkowe kostiumy i rozwiązania scenograficzne. Włoska grupa Koreja Theatre zaprezentowała dobrą, ciekawą opowieść, która pozwalała oderwać się od rzeczywistości – znaleźć na czas spektaklu w świecie dzielnych Paladynów Francji.

Dzielny ołowiany żołnierz (Argentyna), Jaśniepanienka (Polska), Sonata na cztery ręce (Holandia) oraz Wszechobecne zwierzęta (Francja), to propozycje drugiego dnia festiwalowych zmagań. Program tego dnia zdawał się być nieco bardziej bajkowy, może wręcz surrealistyczny. Jednak jeden ze spektakli wprowadził widzów w zupełnie inną przestrzeń – bardziej realistyczną i tym samym bardziej dramatyczną. Spokojnie życie (Jordanja/Czechy) to spektakl kameralny pokazujący życie autora opowiadanej historii oraz jego rodziny. Spokojnie życie zwraca również uwagę na problemy polityczne w Jordanii, kameralne grono. Ten spektakl świetnie obrazuje relacje Wschodu i Zachodu… Wschód przelewa krew, Zachód natomiast ogląda przed monitorem telewizora, z herbatką w ręku, transmisje z tych tragedii i masakr – oczywiście wszystko w jakości HD.

Spektakl przygotowany przez grupę Grodno Puppet Theatre z Białorusi Faust. Sny także opowiadał bardzo ciekawą historię. Na scenie można było zobaczyć Larise Mikulich, która grała Mefistofelesa. Aktorka urzekała i zaskakiwała ogromnym doświadczeniem scenicznym, poza tym widać było lekkość w graniu i niewątpliwe scalenie z postacią.

Na zakończenie Festiwalu swoje spektakle zaprezentowały grupa Mascots ad Puppets Specialists z Singapuru (Ulice Singapuru) oraz rodzimy Teatr Baj Pomorski z Torunia (Na Arce o ósmej rano). Toruński spektakl urzekał nie tylko historią i scenografią, ale również grą aktorską, pracą i czasem jaki reżyser niewątpliwie poświęcił spektaklowi.

Festiwal Walizka to nie tylko cztery dni dobrych i ciekawych spektaklów z różnych stron świata, lecz także świetna atmosfera – i przede wszystkim świetna organizacja, która pozwoliła na zaprezentowanie bez przeszkód całego programu.

Katarzyna Prędotka, Teatralia
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 142/2015

28. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka, 10-13 czerwca 2015

 

Tekst został skrócony i opracowany przez Redakcję.