Zróbmy sobie raj (Miłość blondynki)

Zróbmy sobie raj (Miłość blondynki)

Och-Teatr proponuje spotkanie z jednym z najbardziej znanych dzieł czechosłowackiej „Nowej Fali”. Wyreżyserowany przez Krystynę Jandę spektakl to adaptacja wpisującego się w historię kina światowego filmu Miłość blondynki.

Miłość blondynki to obraz z 1965 roku nakręcony według scenariusza Miloša Formana. Charakterystyczne dla filmów z tego okresu były m.in. długie, często improwizowane dialogi oraz absurdalny humor. Częstą tematyką – miłosne szaleństwa młodych ludzi. Reżyserzy nie starali się niczego upiększać, w filmach pojawiały się niearanżowane – albo pozornie niearanżowane – sceny. Janda w swojej adaptacji wpisuje się w te trendy.

Rzecz dzieje się na prowincji. W ogromnej fabryce zatrudnione są setki kobiet i niewielu mężczyzn. Wśród nich jest Andula, główna blondynka, która – jak prawdopodobnie wiele kobiet – marzy o wielkiej miłości, ślubie i rodzinie. Te marzenia trudno jednak zrealizować. Dyrekcja w obawie, że ich pracownice będą wyjeżdżać w poszukiwaniu męża, postanawia ściągnąć do miasteczka wojsko. Organizuje też potańcówkę, która ma doprowadzić do spotkania spragnionych miłości kobiet i spragnionych wrażeń mężczyzn. Impreza budzi duże nadzieje. Niestety okazuje się, że zamiast młodych, silnych mężczyzn na imprezie stawili się podstarzali rezerwiści. Mimo to Anduli udaje się kogoś poznać – młodego muzyka z orkiestry grającej na potańcówce. Spędza z nim noc. Następnego dnia chłopak wyjeżdża. Andula, która zaczynała już snuć wizje wspólnej przyszłości, postanawia go odnaleźć.

Andula wydaje się bardzo naiwna, ale wzbudza wiele ciepłych uczuć. Wcielająca się w nią Aleksandra Domańska jest delikatna i w uroczy sposób nieporadna. Nie tylko miło się ją ogląda, ale też przyjemnie się jej słucha – aktorka ma bardzo ładną barwę głosu. Zupełnym przeciwieństwem jest jej najlepsza przyjaciółka (w tej roli Matylda Damięcka). Męczy mimika aktorki, która jest nieco przerysowana, nawet jak na konwencję teatru. Bardzo dobrze wypadają jednak sceny, w których gra na gitarze i śpiewa piosenki przetłumaczone przez Jacka Cygana. Są one ciekawym uzupełnieniem spektaklu, a w niektórych scenach tłem, bez którego byłyby niepełne. Na szczególne wyróżnienie zasługuje też Jolanta Litwin-Sarzyńska, genialna w roli matki wybranka Anduli.

Role męskie (zobaczymy Adama Serowańca, Karola Wróblewskiego i Michała Zielińskiego) są dobre, ale spektakl zdecydowanie należy do kobiet. Przez scenę niemal cały czas przewijają się śliczne, młode dziewczyny. Sztuka jest bardzo przyjemna dla oka, choć, oczywiście, nie uroda jest tutaj kluczowa.

Scenografia, za którą odpowiada Monika Nyckowska, jest bardzo oszczędna, umowna, użytkowa. Aktorki kilkakrotnie zmieniają garderobę, choć za każdym razem ich stroje pozostawały w różnych odcieniach szarości, co, być może, miało kojarzyć się ze smutną rzeczywistością, samotnością.

Spektakl jest przede wszystkim opowieścią o pragnieniu miłości. Bywa zabawnie, ale też wzruszająco. Przedmiot żartów stanowi tutaj desperacja kobiet, ale też niedojrzałość mężczyzn. Uniwersalna historia, w której przejrzy się zapewne niejeden widz.

Milena Lenarciak, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 100/2014

Och-Teatr w Warszawie
Miłość blondynki
przekład: Michał Sieczkowski
reżyseria i adaptacja: Krystyna Janda
scenariusz: Miloš Forman
tłumaczenie piosenek: Jacek Cygan
scenografia i kostiumy: Monika Nyckowska
światło: Katarzyna Łuszczyk
choreografia: Iwona Czechowska, Jarosław Staniek
konsultacja muzyczna: Tomasz Bogacki
asystentka scenografa: Małgorzata Domańska
producent wykonawczy i asystent reżysera: Alicja Przerazińska
obsada: Karolina Czarnecka, Aleksandra Domańska, Matylda Damięcka, Małgorzata Klara, Małgorzata Kocik, Jolanta Litwin-Sarzyńska, Irena Melcer, Magdalena Wróbel, Piotr Kozłowski, Adam Serowaniec, Karol Wróblewski, Michał Zieliński
premiera: 24 kwietnia 2014
fot. mat. teatru