Intymnie o temperaturze uczuć

Intymnie o temperaturze uczuć

Scena na Strychu Wrocławskiego Teatru Współczesnego znakomicie oddaje atmosferę intymnej opowieści snutej przez Annę Bojarę i Emilię Raiter. Termostaty utkane są z bardzo pięknych nici: chichotów, dziewczęcego oburzenia, kobiecej złości, szczerego, pełnego śmiechu. Uwodzą dźwiękami harfy, przywołując na myśl bajki, zaczarowany, magiczny świat. Widz staje się Piotrusiem Panem, który zawędrował do jakiejś nowej Nibylandii. Paradoksalnie, perspektywa Piotrusia Pana to perspektywa odwrotna do tej, którą znamy z powieści Jamesa M. Barriego. Perspektywa widza oglądającego Termostaty to spojrzenie dorosłego widza, który nie może wrócić do okresu dzieciństwa i dorastania, podglądacza zafascynowanego temperaturą ciała kobiety.

Tytuł przedstawienia zupełnie nie odzwierciedla charakteru spektaklu,. Jest zbyt techniczny, podczas gdy projekt Bojary/Raiter ma strukturę zupełnie organiczną, tętni życiem, tchnie dobrą energią. Amplitudy temperatur są drobne, ale za to bardzo dobrze odczuwalne. Anna Bojara ilustruje swoją opowieść grą na pile muzycznej, którą co jakiś czas zamienia na „przeszkadzajki” – instrumenty naśladujące trel ptaków, triangel, bębenek, czy instrument, który przypomina małego żółwia. Emilia Raiter wierna jest harfie, chociaż czasami zamiast trącać struny wybija rytm na jej drewnianych elementach.

Scenografia jest bardzo skromna – stanowi ją kwiatowa rama oświetlona kolorowymi światełkami, przód i boki sceny wyznacza ledowy wąż świetlny. Za sceną stoi czarny ekran, na którym jest wyświetlana projekcja ilustrująca piosenkę o misiach – zabawnych, wesołych i roztańczonych jak twórczynie Termostatów.

Obie aktorki mają za sobą doświadczenie Ośrodka Praktyk Teatralnych „Gardzienice”. Anna Bojara zagrała na pile w spektaklu Znak Kaina. Emilia Raiter była przez dwa lata związana z Akademią Praktyk Teatralnych „Gardzienice”, gdzie doskonaliła warsztat. Raiter zagrała w czterech spektaklach Włodzimierza Staniewskiego: Ilfigenia w Aulidzie, Ilfigenia w Taurydzie, Elektra, Metamorfozy, Odyseja. Nie utożsamiałbym jednak estetyk zespołu Piła i Harfa i Gardzienic. Są oczywiście podobieństwa – uruchomienie ciała jako instrumentu muzycznego i zachwycające wizualizacje.

Kamil Robert Reichel, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 95/2014

35. Przegląd Piosenki Aktorskiej

Piła i Harfa

Termostaty

Scenariusz, reżyseri, muzyka, kier. muzyczne , scenografia, kostiumy, choreografia: Anna Bojara, Emilia Raiter

realizacja wizualizacji: Piotr „Wiernik” Wiernikowski

występują: Anna Bojara, Emilia Raiter

fot. Łukasz Giza